Chustka. Recenzja

Oko w oko z rakiem

 

Poddać się czy walczyć? Co zrobić, gdy w naszych uszach zabrzmi słowo „rak”? Lektura „Chustki” przynosi tylko jedną odpowiedź.

„Chustka” Joanny Sałygi to zapiski kobiety przeniesione z bloga na karty książki. Stajemy się świadkami jej walki z rakiem. Śledzimy wzloty i upadki, chwile przepełnione ogromną determinacją i zwątpieniem, że jutra może już nie być. Taką relację ze zmaganiami z chorobą wielu uzna za niezdrowy ekshibicjonizm, który jest próbą zwrócenia na siebie uwagi. Wszyscy, którzy tak myślą, nie zdają sobie jednak kompletnie sprawy z tego, co dzieje się w duszy i sercu osoby, która ma świadomość, że za chwilę może umrzeć, a przecież jeszcze nie czas, jeszcze tyle planów i marzeń, tyle do przeżycia. A tu los tak boleśnie doświadcza.

Pisanie, przelewanie myśli na papier to dla wielu osób próba poradzenia sobie z emocjami i próba ocalenia wspomnień. Często skuteczna. Mam wrażenie, że taka autoterapia była też potrzebna Joannie Sałydze, by jakoś okiełznać galopujące myśli i by od nich nie zwariować. Postawiła sobie ogromne wyzwanie, bo takim bez wątpienia jest walka z rakiem. I walczyła tak, że wielu mogłoby się od niej uczyć.

„Chustka” to nie tylko zapis walki z chorobą. To także bardzo poruszający obraz miłości do dziecka, które trzeba przygotować na najgorsze. Jak wytłumaczyć małemu chłopcu, że mama umiera, że może jej lada dzień zabraknąć? Jak dobrać słowa, kiedy pęka serce? Joanna Sałyga podjęła również taką próbę.

„Chustka” tętni emocjami. Wzrusza i przeraża. Po lekturze zostało we mnie wiele smutku, bo i trudno przejść obojętnie obok takiej historii. Został też podziw dla hardej natury Joanny Sałygi, która nawet w obliczu śmiertelnej choroby starała się walczyć każdą cząstką siebie, by żyć choćby jeden dzień dłużej dla siebie, dla Niemęża, dla syna. Nie wyszła z tej wojny zwycięsko, ale pokazała, jak walczyć, by zdominować raka, a nie poddać się mu bezwolnie i czekać na koniec.

Joanna Sałyga, „Chustka”, Znak, Kraków 2013

Recenzja napisana dla portalu dlaLejdis.pl

Reklamy

Posted on 10 Maj 2013, in Recenzje książek and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: