Kwiat śliwy, mroczny cień. Recenzja

Kwiat śliwy„Kwiat śliwy, mroczny cień” to fascynująca podróż do świata XIX-wiecznej Japonii, w którym miejsce kobiety jest u boku mężczyzny: ojca, brata, a potem męża.

Lian Hearn bardzo dobitnie ukazuje meandry hierarchii panującej w ówczesnym damsko-męskim świecie, a właściwie męsko-damskim, bo mężczyźni królują tutaj niepodzielnie w każdej sferze życia. Kobieta jest tutaj właściwie nawet nie dodatkiem do mężczyzny, a osobą mu usługującą. Reżyserowane małżeństwa, niemoc decyzyjna wśród młodych kobiet w tym temacie, brak szans na realizację jakichkolwiek zawodowych aspiracji. To zaledwie część tego, co poznajemy dzięki autorce.

Tsuru, narratorka, córka lekarza jest przykładem kobiety, która nie chciała takiego życia, widziała siebie nie z gromadką dzieci u boku, ale wśród chorych, niosąc im pomoc jako lekarka. Zawodowego bakcyla połknęła dzięki ojcu, któremu pomaga w pracy, ale to tylko rozbudza jej ambicje. Jak je jednak zrealizować, gdy świat dookoła rządzi się swoimi prawami i nie pozwala na dążenie do tego, czego się chce? Tsuru dzielnie jednak walczy o swoje miejsce i zrobi naprawdę wiele, by zasmakować życia w typowo męskim świecie. Owszem, wychodzi za mąż, wszak taka jej powinność, ale relacji tej bliżej do koleżeńskiej, niż małżeństwa z prawdziwego zdarzenia. Prawdziwa namiętność przychodzi z całkiem innej strony i nie da się ukryć, że w pewnym stopniu staje się sposobem na to, by nie oszaleć w kraju przepełnionym wojną.

Pierwsza połowa książki „Kwiat śliwy, mroczny cień” może znużyć. Nie daje bowiem nadziei na rozwój akcji, który wykraczałby poza poznawanie zwyczajów kulturowych i społecznych. Na szczęście, dzielna i szalenie pomysłowa, choć siłą rzeczy także zlękniona Tsuru sprawia, że dostajemy dawkę porządnych wrażeń w drugiej połowie. Parytetowe podchody toczą się na tle rewolucji, która miała zmienić feudalną Japonią w państwo nowoczesne. Droga do tego pełna jest nieczystych zagrywek, przelanej krwi i ofiar w ludziach, często tych najbliższych.

„Kwiat śliwy, mroczny cień” to opowieść, której nie można pominąć na swojej czytelniczej liście. Historia o miłości, walce o własne szczęście w świecie mężczyzn, przeobrażaniu się kraju w całkiem nowy twór. Mocna dawka emocji, a także wiedzy na temat Japonii zawarta w jednej książce. Polecam.

Lian Hearn, „Kwiat śliwy, mroczny cień”, W.A.B, Warszawa 2013

Recenzja napisana dla portalu ksiazka.net.pl

Advertisements

Posted on 20 czerwca 2013, in Recenzje książek and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: