Kalendarzyk niemałżeński. Recenzja

Kalendarzyk niemałżeńskiŻyciowa dojrzałość i życiowa mądrość – to ogromne atuty książki „Kalendarzyk niemałżeński.”

Kiedy osoby znane z mediów podejmują literackie próby, w wielu przypadkach kończy się to klapą, a jedynie siła znanego nazwiska robi swoje. Lektura, która wyszła spod pióra Pauliny Młynarskiej i Doroty Wellman udowadnia, że wcale nie trzeba angażować się w literaturę wysokich lotów, by dać czytelnikom książkę mądrą i zabawną, ale nie pozbawioną też ważkich refleksji o życiu. A taki niewątpliwie jest „Kalendarzyk niemałżeński.”

Nie ma tu celebryckiego puszenia się, stawania w pozycji światłych gwiazd znających się na wszystkim. „Kalendarzyk niemałżeński” to po prostu zapis ciepłej, nasyconej emocjami korespondencji, jaką mogą prowadzić ze sobą dwie przyjaciółki. A jest to korespondencja o wszystkim. O tym, co cieszy i boli. O ulubionych potrawach i miejscach, mężczyznach właściwych i niewłaściwych, dzieciach, edukacji seksualnej i o tym, jak nie zostać celebrytą.

Swoboda i lekkość, z jaką Paulina Młynarska i Dorota Wellman ze sobą rozmawiają, choć na piśmie, urzeka tak charakterystyczną dla kobiet prostotą w mówieniu o rozmaitych uczuciach i nazywaniu rzeczy po imieniu. Nie ma tu idyllicznych, lukrowanych opowiastek, bo autorki dywagują na tematy ważne dla siebie i dla sporego grona kobiet. Nie obce są im zawahania, złe decyzje, kopniaki od życia i lekcje pokory. Wszystko to jest nam dobrze znane.

„Kalendarzyk niemałżeński” pokazuje również, że wizerunek, który tworzą media, jest bardzo powierzchowny. Oto bowiem Dorota Wellman i Paulina Młynarska jawią się jako „zwykłe” kobiety, przed którymi życie również piętrzy problemy, które mają swoje dylematy i rozterki, a przede wszystkim własne zdanie. Co więcej, żyją tak jak chcą, nie pod niczyje dyktando. To lektura, która pokazuje, że to po prostu kobiety, z którymi można się utożsamić, choć przypięto im łatkę celebrytek.

Paulina Młynarska, Dorota Wellman, „Kalendarzyk niemałżeński”, Znak literanova, Kraków 2013

Recenzja napisana dla portalu dlaLejdis.pl.

Reklamy

Posted on 25 lipca 2013, in Recenzje książek and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: