Matnia. Recenzja

Matnia Anna PiecykMatnia” pokazuje, że alkoholizm kogoś z bliskich to piętno, od którego nie da się uciec.

Anna Piecyk nie zabiera czytelnika do świata, w którym życie płynie beztrosko. Wręcz przeciwnie, w zaserwowanej historii dobro i szczęście to towar deficytowy. Tu króluje alkohol. A kolejni członkowie rodziny, których poznajemy, boleśnie odczuwają wszystko, co się z tym wiąże. Poznajemy ich losy na różnych etapach życia. Żaden z nich nie jest jednak wolny od alkoholu i w każdym z nich wywołuje on skutki różnego kalibru.

Anna Piecyk napisała książkę bardzo poruszającą i przerażającą. To kolejna lektura w moim czytelnicznym życiu, która szarpie gdzieś tam głęboko w środku i pozostaje w głowie jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę. I trudno, żeby było inaczej, kiedy autorka mierzy się z tak trudnym tematem, jakim jest alkoholizm i prowadzi narrację w sposób bardzo przemyślany, stopniując emocje i sugestywnie obrazując stopniową degradację uczuć, zdrowia, wartości i więzów tych, których choroba ta dotyczy. „Matnia” ewidentnie pokazuje, że alkoholizm to nie tylko problem osoby, która pije. Współuzależnieni są wszyscy, którzy przebywają z nią pod jednym dachem. Mechanizm alkoholizmu, kiedy już się rozpędzi, funkcjonuje z ogromną szybkością i niesamowitym wyzwaniem psychicznym jest zatrzymanie go tak, by już nigdy nie ruszył z miejsca.

Finalnie książkę „Matnia” różnie odbiorą osoby, którym problem alkoholizmu jest całkowicie obcy i te, które były lub są świadkami tego uzależnienia. Zwłaszcza dla tego drugiego grona będzie to lektura nad wyraz poruszająca i być może coś uzmysławiająca. Właśnie te osoby dostrzegą w niej znajome sytuacje, emocje, wyrzuty sumienia i skalę problemu, której często nie chce się dostrzec tak, jak czynią to bohaterowie książki Anny Piecyk.

Anna Piecyk, „Matnia”, Oficynka 2013

Advertisements

Posted on 8 sierpnia 2013, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. nie słyszałam o tej książce, ale poszukam z chęcią przeczytam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: