Azyl. Recenzja

Sowa_Azyl_okl_druk_popr.indd„Azyl” Izabeli Sowy to książka, w której za pozornie banalną historią skrywa się coś więcej.

Wydawać by się mogło, że oto kolejna opowiastka o kobiecie, która dostaje kopniaka od życia, czego efektem jest zmiana jego dotychczasowego biegu. I rzeczywiście, taki motyw staje się punktem wyjściowym całej historii, ale Izabela Sowa skręca nieco poza utarte schematy i wysyła swoją bohaterkę w podróż do wspomnień i poszukiwań swojego miejsca.

Wiktoria, bohaterka „Azylu” właśnie odeszła od męża. I uciekła z wszystkimi emocjami, które ją opanowały do Chorwacji. Kraj ten stał się celem jej wyprawy nie bez powodu. To z nim wiążą się jej wspomnienia z dzieciństwa. Szukanie azylu w trudnych życiowych sytuacjach zawsze wiedzie nas do miejsc, w których czujemy się bezpiecznie. I tak właśnie postępuje Wiktoria. Ucieka tam, gdzie nikt jej nie będzie przeszkadzał w próbie zrozumienia tego, co ją spotkało i poukładania częściowo rozbitego życia. Szybko jednak przekona się, że samotność nie zawsze jest dobrym lekarstwem na bolączki.

Bohaterka bije się z myślami i wspomnieniami, niespełnionymi marzeniami i ambicjami. Zmaga się z poranionym sercem i lawiruje między przeszłością, która boli a przyszłością, która stoi pod znakiem zapytania i na którą trudno spojrzeć perspektywicznie, mając w głowie to, co niedawno nas spotkało, a nie było falą szczęścia. Ludzie, których spotyka oraz wydarzenia, które stają się jej udziałem sprawiają, że ucieczka do Chorwacji staje się przede wszystkim podróżą w głąb siebie. A taka wyprawa może przynieść rozwiązania, które wprowadzą życie na całkiem inne tory.

Izabela Sowa napisała książkę lekką, ale udało się jej, bez wątpienia, skłonić czytelnika do przeżywania tej z pozoru banalnej historii oraz do podjęcia próby zmierzenia się z własnymi ambicjami i uczuciami. Każdy z nas ma bowiem w głowie nurtujące pytania: czego chcę w życiu i czy aktualne życie naprawdę jest takie, jakiego byśmy chcieli? „Azyl” traktuje także o poszukiwaniu dobra w sobie i w innych, o próbie dania go choćby w minimalnym nakładzie tym, którzy nie zawsze mogą się odwdzięczyć.

Książka „Azyl” Izabeli Sowy niesie optymistyczne przesłanie. Pokazuje, że to, co złe kiedyś pójdzie w niepamięć, a lepsze jutro czeka gdzieś za rogiem. Trzeba tylko wyjść mu naprzeciw.

Izabela Sowa, „Azyl”, Znak literanova, Kraków 2013

Advertisements

Posted on 24 sierpnia 2013, in Recenzje książek and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: