Pożegnanie wolności – Sara Blaedel. Recenzja

To niezwykłe czytelnicze przeżycie – zanurzyć  się od czasu do czasu w kryminalnej fabule, od której trudno się oderwać. Multum emocji niesie najnowsza książka Sary Blaedel pt. „Pożegnanie wolności.”

Pożegnanie wolnościBestialskie okaleczenia, handel kobietami z Europy Wschodniej, tajemnicze zgony noworodków. Choć taki dobór wątków może zakrawać na zbyt duże zagęszczenie jak na jedną książkę, to wszystko jednak jest ze sobą misternie powiązane. Asystent kryminalna Louise Rick nie ma łatwego zadania, zwłaszcza, że początkowo nic nie jest jasne i nic nie wskazuje na jakiekolwiek łączenie się kilku jakże różnych dochodzeń. Wiele wniesie do nich dziennikarka z działu kryminalnego Camilla Lind, która wiedziona zawodową ciekawością, odkryje znacznie więcej niż policja.

Sara Blaedel w książce „Pożegnanie wolności” zgrabnie i niezwykle precyzyjnie lawiruje między poszczególnymi wątkami i konsekwentnie zmusza czytelnika do zmierzenia się z kolejnymi okrucieństwami. Sugestywność opisów jest tutaj mistrzowska na tyle, że trudno oderwać się od tworzących się w głowie obrazów. Nawet we śnie. Przekona się ten, komu przyśni się tzw. bałkański krawat.

Fabuła „Pożegnania wolności” nie pędzi na złamanie karku, ale też nie wlecze się, powodując znużenie. Toczy się bardzo wyważonym rytmem, choć ciekawość skłania do coraz szybszego czytania. Mnóstwo tu zła w różnorodnej postaci. Najbardziej jednak uderza proceder, jakim jest handel kobietami. To zaskakujące, z jaką łatwością można stać się jego częścią. Niestety, próby wyrwania się z jego szponów graniczy często z cudem. Książka „Pożegnanie wolności” trzyma w napięciu i przeraża. Od pierwszej do ostatniej strony. Nie lada gratka dla miłośników kryminałów.

Trzy poprzednie książki Sary Blaedel – „Handlarz śmiercią”, „Mam na imię księżniczka” oraz „Tylko jedno życie” jakoś mi umknęły. Po lekturze najnowszej, ciekawość wzięła górę. Kryminały na takim poziomie, w których element zaskoczenia nie niknie, zawsze godne są uwagi. Sara Blaedel dołącza do grona pisarek, których książek będę wypatrywać.

Sara Blaedel, „Pożegnanie wolności”, Prószyński i S-ka 2013

Reklamy

Posted on 28 listopada 2013, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: