Czwartki w parku – Hilary Boyd. Recenzja

Czy można być za starym na miłość? I jaka jest cena takiego szczęścia? Odpowiedź przynosi książka „Czwartki w parku” Hilary Boyd.

Czwartki w parku Hilary BoydSeniorzy to grupa społeczna, o której coraz głośniej. Medialny szum dotyczy różnych obszarów ich życia, nie tylko zdrowia. Hilary Boyd trafiła w samo sedno, bo miłość w wieku 60+ bywa przemilczana, a nie powinna. Wszak strzała Amora potrafi celne trafić w najmniej spodziewanym momencie. Przekonamy się o tym podczas lektury książki „Czwartki w parku.”

Fabuła koncentruje się na małżeńskim żywocie Jeanie i George’a. Czy po 30 latach małżeństwa zostało coś jeszcze z ich uczucia? Już na samym początku autorka poddaje to w wątpliwość, bo gdzie tu miłość, skoro mąż porzuca wspólne łóżko bez słowa wyjaśnienia i nie wraca do niego przez 10 lat? Jeanie, jak każda kobieta, winy szuka w sobie. I kiedy wydaje się, że zgaszone uczucie i rutyna to już stan permanentny, w życiu kobiety następuje przełom. Przypadkowa znajomość zawarta z Rayem podczas cotygodniowych spacerów z wnuczką staje się odskocznią i szansą na nową miłość. Śledzenie całej tej historii dostarcza wiele emocji i wyostrza koncentrację na pewne sprawach. „Czwartki w parku” to bowiem nie tylko książka o miłości dojrzałych ludzi, choć ta jest tu głównym tematem.

Hilary Boyd w pozornie lekkiej opowieści przemyca szereg dylematów osób po 60 roku życia. Główna bohaterka uosabia spore grono kobiet, którym nie w głowie porzucenie aktywności na różnych polach, kiedy przychodzi czas emerytury. Najbliższe otoczenie, rodzina często jednak oczekują czegoś innego, bo przecież już nie wypada tego czy tamtego. Próbują organizować na siłę życie. Jakże błędne to myślenie! Właśnie teraz wypada wszystko, bo nie trzeba się już niczym przejmować. Można spokojnie realizować swoje plany, robić to, co się naprawdę lubi. Można też mimochodem się zakochać i postawić na szali całe dotychczasowe życie.

W książce „Czwartki w parku” uwagę szczególnie przykuwa Jeanie, główna bohaterka. Serwując jej niespodziewane uczucie, autorka zmusza ją bowiem do zmierzenia się z własnymi emocjami. Nie da się ukryć, że ta postać została mistrzowsko sportretowana i wiele kobiet utożsami się z jej rozterkami. A kobieta ma ich całkiem sporo. Miłosna euforia sprawia, że każdy dzień staje się dla niej bojem z wyrzutami sumienia, własną wytrzymałością i tęsknotą. Spuszczenie uczuć ze smyczy to szalenie trudny wyczyn. Wiele można zyskać, ale wiele też można stracić. Czy ryzyko się opłaci?

Książka „Czwartki w parku” to ciepła, nieco zabawna powieść nie tylko dla seniorów. Z powodzeniem może wędrować z rąk do rąk wśród całego pokolenia kobiet. A i mężczyźni nie powinni przejść obok niej obojętnie.

Hilary Boyd, „Czwartki w parku”, Wydawnictwo Literackie 2013

Reklamy

Posted on 12 grudnia 2013, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 Komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: