Ups…No to wpadłam! – Karolina Pastuszak. Recenzja

Zaskoczyła mnie Karolina Pastuszak. Po „Ups… No to wpadłam” spodziewałam się błahej opowiastki, tymczasem dostałam całkiem dobrze skrojoną komedię sensacyjną.

Ups no to wpadłamCiekawość i przypadek – to one zmieniają najczęściej nasze życie w jednej chwili. W duecie potrafią zaś obrócić je w całkiem inną stronę i postawić wszystko na głowie. Na własnej skórze przekonuje się o tym Marisa, bohaterka książki Karoliny Pastuszak. Początkującej dziennikarce trudno zaprezentować światu swoje umiejętności. Kiedy nagle pojawia się szansa na zrobienie poważnego materiału, to wszystko inne przestaje być ważne. Kobiecie nawet do głowy nie przyjdzie, że snobistyczny bankiet może być końcem jednego i początkiem drugiego życia.

Ups… No to wpadłam” to dobra lektura dla tych, którzy od prozy oczekują dawki emocji różnorodnego kalibru, nieco napięcia, chwili grozy i uczuć podszytych lękiem. Jedynie naiwność bohaterki i jej infantylizm czasem sprawiają, że książkę czyta się z poczuciem irytacji, ale taki był zapewne pomysł autorki na kreację Marisy. Życiowa siła nie jest jej domeną, ale wskutek przeżyć, których jesteśmy świadkami, kobieta nieco ewoluuje w tej kwestii. Na szczęście.

Nieco szkoda, że główna bohaterka nie pracuje w polskich mediach. Być może fabuła osadzona na rodzimym gruncie byłaby jeszcze bardziej wciągająca. Nie stanowi to jednak w żadnym razie przeszkody w sięgnięciu po książkę Karoliny Pastuszak. Zanurzenie się w tak skonstruowanym świecie, w którym żyje się pod dyktando mafii, nie może po prostu być nudne.

Karolina Pastuszak, „Ups… No to wpadłam”, Prozami 2013

Advertisements

Posted on 27 grudnia 2013, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: