Pewnego dnia, w grudniu – Martyna Ochnik. Recenzja

W jakim stopniu przypadek może rządzić naszym życiem? I czy przypadkowość zdarzeń może zainicjować zmiany w nas samych?

Pewnego dnia w grudniu Martyna Ochnik Martyna Ochnik właśnie takie ciche pytania stawia w książce „Pewnego dnia, w grudniu”. Narracja toczy się tutaj w dwóch perspektywach czasowych. Teraźniejszość staje się polem do znalezienia odpowiedzi na pytania, które zadane w całkiem niedalekiej przeszłości, nie znalazły rozwiązania. Barbara, dziennikarka, zaczyna drążyć historię zaginionej Poli. Obie kobiety stają się równoprawnymi głównymi bohaterkami, choć dzieli je czas i koleje losu.

Autorka postawiła na fabułę toczącą się powolnym rytmem, ale pośpiech zdaje się tutaj być całkowicie niewskazany. Dzięki temu książka „Pewnego dnia, w grudniu” niejako zmusza do wtopienia się w losy Poli kawałek po kawałku, by zrozumieć powody jej odosobnienia i dość osobliwej natury.

Nie jest to lektura lekkiego kalibru. Wiele tu bowiem dramatów o różnym natężeniu emocjonalnym i różnych konsekwencjach. Część z nich nigdy by się nie zdarzyła, gdyby nie przypadek. Jego moc sprawcza potrafi być bardzo silna.

„Czasem jedna chwila waży na całym życiu, lecz niezwykle rzadko zdarza się, byśmy potrafili ją rozpoznać. Dopiero kiedyś, gdy jakieś zdarzenie sprawi, że myśli zatrzymają się i zwrócą swój bieg ku sprawom minionym, mówimy: gdyby nie tamto wtedy, nie byłoby tego czy owego. Lecz niektórym ludziom od czasu do czasu podawana jest podpowiedź. Zjawiskiem tym, jak się zdaje, nie rządzą żadne reguły.”

Martyna Ochnik, ku mojej czytelniczej uciesze, nie kończy jednak snutej opowieści jednoznacznym akcentem spinającym całość. Tym samym daje szansę nie tylko do zastanowienia się nad całą historią, ale też do refleksji nad przypadkowymi zdarzeniami w swoim życiu. Czy zawsze warto dawać im szansę?

 

Martyna Ochnik, „Pewnego dnia, w grudniu”, Zysk i S-ka 2013

Reklamy

Posted on 29 grudnia 2013, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: