Nie dochodzą tylko listy nienapisane. Recenzja

Niby banalny temat – miłość – u Michaiła Szyszkina nabiera innego wymiaru. Uczucia są tu zamknięte w słowach, a słowa w listach, których nadejście jest źródłem radości, a ich brak powodem do smutku.

Nie dochodza listy..RGBNie dochodzą tylko listy nienapisane” to książka godna uwagi ze względu na formułę. W czasach, kiedy króluje słowna skrótowość, lakoniczne sms-y i e-maile, powieść epistolarna wydaje się być czymś archaicznym. Z czytelniczego punktu widzenia, Szyszkin zaryzykował i opłaciło mu się to. Zabiera nas bowiem do czasów, w których uczucia miały całkiem inną wartość.

Stajemy się podglądaczami cudzej korespondencji odkrywającej przeszłość i teraźniejszość bohaterów. Co ciekawe, to dopiero wieczna rozłąka i życie od listu do listu pozwala im się tak naprawdę poznać. Michaił Szyszkin pozwolił swoim bohaterom mówić. O sprawach ważnych i błahych, składających się na ich egzystencję bez siebie. Świetnie ubrał w słowa rozterki. Postawił ich w skrajnych emocjonalnie sytuacjach, zmusił do zmierzenia się z codziennością, pójściem inną drogą niż ta, którą chcieli kroczyć. Bohaterowie obnażają się przed sobą, wracają do wspomnień, planują przyszłość, ale los nie jest dla nich łaskawy. Czas płynie, a życie układa się na opak. Miłość w sercu musi zmierzyć się z prozą życia.

Nie dochodzą tylko listy nienapisane” to nie tylko książka o miłości. Choć ona jest tutaj motorem napędowym do kreślenia kolejnych słów na papierze przez kolejne lata, z nadzieją, że trafią do nadawcy, to gra na emocjach zafundowana przez autora ma znacznie większy zasięg. Dotyka nie tylko wykreowanych bohaterów, ale też czytelnika. Każdy, kto sięgnie po tę lekturę będzie się bowiem musiał zmierzyć ze sporym ładunkiem małych tragedii, cichych dramatów, pochopnych decyzji.

Michaił Szyszkin pokazuje, że próba ocalenia uczucia i wiara w nie potrafią mocno zdeterminować życie, ale też popchnąć je w niespodziewaną stronę. Taką, która zmienia wszystko, choć ręka już pisze kolejny list…

Michaił Szyszkin, „Nie dochodzą tylko listy nienapisane”, Oficyna Literacka Noir sur Blanc 2013

Reklamy

Posted on 20 stycznia 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: