Wszystko, co minęło – Agata Kołakowska. Recenzja

Czy można odciąć się całkowicie od przeszłości? Zniknąć? Zapomnieć?

Wszystko co minęło Agata KołakowskaJustynę, bohaterkę książki „Wszystko, co minęło” poznajemy w momencie, kiedy właśnie próbuje ułożyć sobie na nowo życie. Nie rozpoczyna go jednak ucieczką na wieś (jak to bywa w sporej ilość książek obyczajowych), gdzie w pięknym otoczeniu przyrody wszystko nabiera innych kolorów i staje się łatwiejsze. Ucieka bowiem do innego miasta, zmienia pracę. Czy to wystarczy, by odetchnąć? Czy można rozpocząć wszystko z tzw. czystą kartą?

Agata Kołakowska wykreowała nowe oblicze bohaterki literatury tego typu. Daleko jej do naiwnej kobietki snującej wizje o romantycznej miłości. Justyna jest mocno zdeterminowana, by w stosunku do innych zachowywać się z dystansem graniczącym niekiedy z całkowitą towarzyską alienacją. Uwarunkowane jest to bolesnymi doświadczeniami emocjonalnymi z dzieciństwa, nieudanym małżeństwem i mocno zachwianym poczuciem bezpieczeństwa.

Ten chłód to jednak w dużej mierze potężny mur wybudowany po to, by schronić się przed ewentualną krzywdą. Taka bariera ochronna sprawia, że inni postrzegają ją jako wyniosłą i tajemniczą, co tylko podsyca ciekawość. Kim tak naprawdę jest Justyna i przede wszystkim, co ukrywa? W miarę, jak rozwija się fabuła, skorupa kobiety zaczyna nieco pękać. Powoli zaczyna otwierać się na innych. Zaczyna kiełkować w niej zaufanie i cieplejsze uczucia. Czy miłość może być lekarstwem?

Wszystko, co minęło” to książka, która bardzo przekonująco obrazuje, jak przeszłość w różnym wydaniu kształtuje naszą osobowość i skłania do różnorodnych decyzji, mniej i bardziej trafnych. Agata Kołakowska za sprawą głównej bohaterki i jej współpracowników pokazuje, że tak naprawdę każdy nakłada jakąś maskę po to, by o czymś choć na chwilę zapomnieć, by pokazać bezpieczne oblicze i uchronić się przed czymś. To wcale nie takie proste. Proces jej zrzucania też nie należy do najłatwiejszych. A jego konsekwencje mogą zaskoczyć nas samych. Lęk czasem okazuje się bardzo złym doradcą.

Agata Kołakowska, „Wszystko, co minęło”, Prószyński i S-ka 2014

Advertisements

Posted on 11 lutego 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: