Żar nocy – Sylvia Day. Recenzja

O ile „Rozkosze nocy” zaskakiwały nowatorskim ujęciem oklepanych konwencji w literaturze erotycznej dla kobiet, o tyle „Żar nocy” stanowi jedynie ich nużącą kalkę.

Żar nocy Sylvia Day zawiodła mnie na całej linii. Intrygująca pierwsza część cyklu Strażnicy snów rozbudziła apetyt na kolejną. Niestety, lektura „Żaru nocy” to kompletna strata czasu. Nie ma tu niczego, co nie pojawiłoby się już w poprzedniej książce. I na nic usilna próba spojrzenia łaskawym okiem na fakt, że to pomysł na całą serię. Zbyt dużo tu bowiem tożsamych motywów i zachowań.

Znów tajemniczy, nieziemsko przystojny mężczyzna z odległej krainy zjawia się niespodziewanie w życiu zwykłej kobiety i rozbudza jej seksualność do granic. Znów spalające pożądanie, przełamywanie własnych barier i oswajanie rodzącego się uczucia. Znów lawirowanie między dwoma odległymi światami i walka dobra ze złem. Tyle że tym razem wszystko to staje się udziałem Stacey Daniels i Connora Bruce’a, przyjaciół bohaterów znanych z książki „Rozkosze nocy”. To jednak o wiele za mało, by lekturę kolejnej części Strażników snów uznać za godną uwagi.

Być może Sylvia Day spoczywa już na laurach, które zdobyła w literaturze erotycznej dla kobiet. Taka myśl pojawia się podczas lektury „Żaru nocy” wielokrotnie i nie mija po jej zakończeniu. Wielka szkoda…

Sylvia Day, „Żar nocy”, Wydawnictwo Akurat 2014

Advertisements

Posted on 16 marca 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Mimo wszystko, że bardzo upodobniła 2 cześć do 1, i tak czekam na kolejną. Wyjątkowo nie lubię jak ktoś spoczywa na laurach i nie kończy jednego tego co zaczął…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: