Małe szczęścia – Erica James. Recenzja

Kto w książce „Małe szczęścia” dostaje mocniejszą lekcję życia? Rodzice czy dzieci? Po dwóch różnych stronach barykady emocjonalne problemy dopadają z niespotykaną siłą, wystawiając obie strony na niespodziewane próby.

Małe szczęściaErica James zachwyciła mnie niezwykle delikatnym podejściem do tematu. „Małe szczęścia” to mądra książka m.in. o dojrzewaniu do macierzyństwa, którego się nie planowało. Staje się ono realne nie wskutek przypadkowej ciąży, ale obietnicy złożonej siostrze, która w wyniku wypadku samochodowego osierociła dwójkę dzieci. Jak z tym poradzi sobie Harriet, zwłaszcza, że nie tak wyobrażała sobie swoją przyszłość?

Autorka wcale nie sili się na innowacyjność. Snuje opowieść nad wyraz spokojnie, momentami leniwie, ale wszystko to jakoś nie zniechęca do lektury. W dużej mierze to zasługa wszystkich postaci. Erica James wykreowała nie tylko wyrazistych i bardzo realnych dorosłych bohaterów. Ogromne znaczenie w jej powieści mają również same dzieci. Zarówno świat osieroconych maluchów, jak i nastolatek rozsmakowujących się w życiu, pełen jest różnorodnych tąpnięć, które są zbyt ciężkie jak na ich barki. Zderzenie jeszcze dziecięcego świata z prozą życia staje się ogromnym balastem do udźwignięcia.

„Małe szczęścia” to książka traktująca o wielu ważkich tematach, choć w bardzo lekkiej formie. Erica James porusza się wokół problemu rodzicielstwa, ale jest to lawirowanie po różnych jego aspektach. Mamy zatem z jednej strony przymusowe macierzyństwo, z drugiej zaś próbę oswojenia śmierci córki.

Powieść Erici James stanowi pewną lekcję pokory dla wszystkich tych, którzy posiadanie dzieci traktują jak niezobowiązującą przygodę. Pisarka pokazuje, że bez względu na wiek dzieci, rodzicielstwo zawsze stanowi wyzwanie. Zmienia się jedynie jego intensywność i skala problemów, z którymi trzeba się zmierzyć.

Erica James, „Małe szczęścia”, Wydawnictwo Jaguar 2014

Reklamy

Posted on 1 kwietnia 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 Komentarze.

  1. Posiadanie dzieci to jest chyba największa odpowiedzialność, jaką mogą mieć na barkach dorośli ludzie. Warto wiedzieć o tym wcześniej – przed pojawieniem się dzieciaczków, bo później może być.. za późno. 😉 Na pewno sięgnę po „Małe szczęścia”, bo zaintrygowałaś mnie skutecznie.

  2. W tej książce rodzicielstwo ma kilka twarzy, a sama autorka świetne pióro do tego, by je pokazać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: