Koniec świata – Izabella Frączyk. Recenzja

Każdy może mieć swój prywatny koniec świata. Dla każdego też ów koniec może być zaskakującym początkiem czegoś nowego, co nigdy nawet nie przemknęło przez głowę.

Koniec.swiataIzabella Frączyk w swojej najnowszej książce nie wykreowała innowacyjnej fabuły, ale nie da się ukryć, że świetnie oddała charakter współczesnych czasów, obnażając choćby podejście do związków czy potrzebę samorealizacji kobiet. I to właśnie spowodowało, że „Koniec świata” to przyjemna lektura, w którą można całkowicie wsiąknąć, nie żałując przy tym ani jednej poświęconej minuty.

Marylka, główna bohaterka jest na tyle charakterną postacią, że trudno, by nie wzbudzała całej plejady emocji. Zwłaszcza, że tych również w niej samej kipi całkiem sporo. Autorka bardzo realistycznie nakreśliła jej osobowość, sprawiając, że staje się szalenie bliska. Osobiście odnalazłam w niej mnóstwo tożsamych cech i zachowań, co z pewnością zintensyfikowało mój pozytywny odbiór tej książki.

Ogromnym plusem jest to, że Izabella Frączyk wykreowała bohaterkę, która nie jest monochromatyczna. To świadoma siebie przedstawicielka pokolenia trzydziestolatków, która realizuje się zawodowo, ale nie brnie po trupach do celu, by osiągnąć jeszcze więcej. Jest pewna siebie na tym polu, jednocześnie nieco nieufna na gruncie prywatnym. Życie wystawi ją jednak na niezłą próbę, która zmusi Marylkę do skonfrontowania się z samą sobą i swoimi oczekiwaniami wobec relacji damsko-męskich. Okazuje się, że porywy namiętności to często za mało, by zbudować coś trwałego.

„Koniec świata” to książka lekka, ale niosąca prawdy pozbawione banału. Ot, życie samo w sobie. Kobiety potrafiące poradzić sobie bez mężczyzn i mężczyźni, którzy nie chcą dorosnąć (choć są wyjątki). Los, którego jednego dnia coś ofiarowuje i pompuje w nas energię, by kolejnego to odebrać. Wiele tu palącej potrzeby bliskości drugiego człowieka maskowanej na różne sposoby. Wiele też lęku przed samotnością, choć mocno skrywanego. Każdy odnajdzie kawałek siebie.

Izabella Frączyk, „Koniec świata”, Prószyński i S-ka 2014

Advertisements

Posted on 11 kwietnia 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: