I dobry Bóg stworzył aktorkę – Agata Pruchniewska. Recenzja

Narracja prowadzona z perspektywy Boga to kapitalny pomysł, dzięki któremu książka Agaty Pruchniewskiej broni się sama.

i_dobry_bog_stworzyl_aktorke_„I dobry Bóg stworzył aktorkę” skrzy się dowcipem. Ironia wylewa się ze stron, nie pozostawiając cienia wątpliwości, że oto mamy przed sobą prozę, która ani przez moment nie znuży. I rzeczywiście, z każdą stroną aż do ostatniej kropki, fabuła nie traci tempa.

Oto, Dorotka, kobieta z aspiracjami, która aby zostać aktorką, zrobi wiele. A że przy tym jest nieźle wyszczekana i nie da sobie w kaszę dmuchać, to jej codzienność zakrawa na niezłą komedię. Z perspektywy czytelnika, rzecz jasna, bo samej Dorotce do śmiechu momentami bardzo daleko, tak jak i do wielkiej kariery.

Agata Pruchniewska, kreując taką bohaterkę i zapewne dając jej co nieco od siebie, sprawiła, że Dorotka, choć ekscentryczna, daje się lubić. Dzięki niej bardzo dokładnie poznajemy kulisy potyczek tych, którzy dopiero zaczynają naukę zawodu i w późniejszym etapie zmagają się z prozą życia, która wcale nie jest taka różowa, jak mogłoby się wydawać. Wielki świat wcale nie stoi otworem, a za drzwiami, które czasem się uchylają, trzeba wietrzyć podstęp. Naiwność w zawodzie aktora nie popłaca. A sam talent to bardzo mało. Trzeba obudowywać się znajomościami, które mogą się przydać i trzymać język za zębami, nawet gdy w grę wchodzi obrona własnej godności. Wówczas, przy odrobinie szczęścia, szansa na angaż w teatrze czy rolę w serialu, może się zwiększyć.

Dorotka świetnie uosabia dylematy, z którymi boryka się zapewne większość studentów i absolwentów szkół teatralnych. Jak rzeczywiście funkcjonują takie wylęgarnie gwiazd i pseudo gwiazd? W jaki sposób cokolwiek osiągnąć, nie rezygnując przy tym z własnych wartości? Czy zawsze warto? To zaledwie kilka pytań, na które odpowiedzi można znaleźć w książce „I dobry Bóg stworzył aktorkę” Agaty Pruchniewskiej.

Prześmiewcza konwencja stała się tutaj świetnym lustrem dla aktorskiego światka mocno napompowanego układami i stereotypami. Śledząc losy głównej bohaterki, stajemy się jednocześnie podglądaczami mechanizmów warunkujących karierę w tzw. show biznesie. Okazuje się, że aktorem wypada być również w życiu prywatnym. Tylko wtedy można z niego coś uszczknąć.

Agata Pruchniewska, „I dobry Bóg stworzył aktorkę”, Wydawnictwo SOL 2014

 

Premiera książki 18.06.2014r.

Reklamy

Posted on 2 czerwca 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: