Co się zdarzyło w hotelu Gold – Grzegorz Kozera. Recenzja

A co się mogło zdarzyć, gdyby narracja skręciła w całkiem inną stronę? Właśnie tego trochę mi zabrakło.

Co się zdarzyło w hotelu goldNajnowsza książka Grzegorza Kozery nie jest zła, ale tak jak nie do końca mnie wciągnęła, tak i nie do końca zostawiła po sobie w głowie długie wspomnienie. Główny bohater, Antoni Topola, od początku jawi się jako ofiara losu. Nie może zrobić habilitacji ani się rozwieść, jest uwikłany w romans, a w dodatku musi pojechać na konferencję naukową. I wcale nie ma na to ochoty. Jedzie jednak, a wyjazd ten będzie obfitował w wydarzenia, którym daleko do naukowych. Pojawia się bowiem i trup, i tajemnicza kobieta, i nawet branża porno, i zagadka… I nawet to jakoś „smakuje” razem, ale nie na tyle, by poczuć satysfakcję i zechcieć zakosztować ponownie w książce „Co się zdarzyło w hotelu Gold”.

Ironiczna koncepcja i ukazanie w tej konwencji ludzkich słabości to zabieg, który nadał tej książce charakteru. Nie można zarzucić autorowi braku pomysłu ani świetnej literackiej konstrukcji, ale dla mnie jako czytelniczki zabrakło czegoś, co by mnie porwało i pozostawiło z emocjonalnym rozedrganiem. Wpływ na to miało zbytnia kumulacja wątków, które w pewnym momencie sprawiały, iż czułam, że brakuje konkretu i mocnego tąpnięcia. Albo kryminalnego, albo miłosnego. Wszak Grzegorz Kozera uwikłał bohatera w niespodziewane sploty okoliczności, które nadawały fabule pewnego tempa, ale niestety niewystarczającego. Szkoda.

Grzegorz Kozera, „Co się zdarzyło w hotelu Gold”, Dobra Literatura 2014

Reklamy

Posted on 20 czerwca 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 Komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: