Szczęście all inclusive – Krystyna Mirek. Recenzja

Czy szczęście może być all inclusive?

Szczęście all inclusiveNajnowsza powieść Krystyny Mirek udowadnia, że droga do tego bardzo daleka. A to, co wydaje się pewniakiem, często ma drugie dno. Trzeba tylko zechcieć je dostrzec.

Akcja książki „Szczęście all inclusive” rozgrywa się w malowniczych greckich plenerach, ale pomyli się ten, kto uzna, że autorka serwuje wyłącznie lekką opowiastkę. Dla poszczególnych bohaterów wymarzony urlop stanie się bowiem niezłą lekcją. To właśnie dystans, którego nabierają w trakcie urlopu pozwala im spojrzeć na swoje życie i związki z nieco innej perspektywy, dostrzec wszelkie mankamenty, wzmóc czujność i popchnąć do podjęcia mniej lub bardziej radykalnych cięć na różnych polach.

Krystyna Mirek po raz kolejny ujęła mnie subtelnością w ukazywaniu pogmatwanych relacji międzyludzkich. Z pozoru banalna historia stała się kalką problemów, które wszyscy zwykle zamiatają pod dywan, stwarzając pozory szczęścia dla otoczenia, jednocześnie samemu coraz mocniej w nie wierząc.

„Szczęście all inclusive” traktuje przede wszystkim o złudzeniach, które choć są naszym codziennym towarzystwem, to w niektórych przypadkach ich moc jest niewyobrażalna. Życie staje się wówczas jedną wielką farsą, a trudno przestać być jej częścią, kiedy nie można zrzucić z oczu klapek. W takich sytuacjach, o czym przekonują się bohaterowie, potrzeba katalizatora, który wyrwie ze szponów pozornego szczęścia i stanie się milowym krokiem ku poszukiwaniu tego prawdziwego, bez kłamliwej otoczki. Czasem taki bodziec pojawia się niespodziewanie, czasem jest wynikiem rozgrywki między sercem a rozumem. Zawsze jednak ma moc sprawczą, której efekty mogą być zaskakujące. I w to warto wierzyć.

Krystyna Mirek, „Szczęście all inclusive”, Wydawnictwo Filia 2014

Reklamy

Posted on 3 lipca 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 3 Komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: