Nie nazywaj mnie Pamelą – Dorota Majewska. Recenzja

„Nie nazywaj mnie Pamelą” to książka pełna rozpaczliwego poszukiwania szczęścia i miłości. Ścieżki do nich prowadzące są bardzo kręte, czasem pełne brutalności, czasem ulotnych wzruszeń, a czasem niespełnionych marzeń.

Nie-nazywaj-mnie-Pamelą-okładkaBogna od najmłodszych lat nie miała lekko. Łaskawość losu nie była jej dana, ale jakoś próbowała sobie radzić z codziennością jakże daleką od wizji stworzonych w głowie. Dorota Majewska nie oszczędziła swojej bohaterki przed bezmyślnymi i często dramatycznymi decyzjami. Zafundowała jej niekończącą się lekcję życia, które tylko od czasu do czasu rzuca ochłapy pozwalające się łudzić, że nastał już kres złej passy.

W książce „Nie nazywaj mnie Pamelą” motywem przewodnim jest wewnętrzna walka głównej bohaterki, ale pole do jej rozgrywki stanowi codzienność, w której moralność jest bardzo płynna. Bogna we wszystkich swoich działaniach jest szalenie naiwna. Momentami irytujące stają się jej ufność, niezdecydowanie i szereg błędów, które nie stanowią dla niej żadnej nauczki. Wiele dzieje się u niej przez przypadek i to właśnie on sprawia, że kobieta zostaje prostytutką. Płatny seks staje się dla niej jedyną formą utrzymania, w dodatku jakże dobrze płatną. Jednocześnie stanowi pewien substytut miłości. Wszak trudno o uczucie w świecie, w którym nie ma nic za darmo.

Najbardziej uderzająca jest w tej książce prawdziwa satysfakcja płynąca z bycia prostytutką. Dorota Majewska w pewien sposób odczarowuje najstarszy zawód świata. Bogny nikt nie zmuszał do podjęcia takiej profesji. Sama chciała, a kiedy pojawiły się korzyści, moralność nieco ucichła. Trudno jednak przyklejać jej etykietkę zwykłej, wyrachowanej dziwki, bo prostytucja jest tutaj swoistą drogą do szczęścia.

 „Nie nazywaj mnie Pamelą” to książka może nie odkrywcza, ale z pewnością rzucająca inne światło na prostytucję. Zwłaszcza, że fabuła oparta jest na prawdziwych historiach.

Dorota Majewska, „Nie nazywaj mnie Pamelą”, Wydawnictwo Papierowy Motyl 2014

Reklamy

Posted on 10 lipca 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Nie wiem, jakim cudem udało mi się nie słyszeć o tej książce. Jednak dzięki Tobie już wiem – „Nie nazywaj mnie Pamelą” trafia na listę lektur, które chcę przeczytać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: