Bokserka – Grażyna Plebanek. Recenzja

Najnowsza książka Grażyny Plebanek znokautowała mnie bardzo sugestywnym ukazaniem ewoluującej kobiecości i walki z własną namiętnością. Psychiczne rozedrganie głównej bohaterki jest odczuwalne z niebywałą siłą.Bokserka Grażyna Plebanek

„Bokserka” w dużej mierze stanowi studium kobiety zniewolonej przez uczucia. Ucieczka z ramion jednego mężczyzny do łóżka drugiego to nie tylko emocjonalny wybryk, ale też efekt walki z własnymi uczuciami i niebywałe ryzyko. Lu porzuca bowiem ciepło i rutynę na rzecz cielesnych uniesień. Czy dla mężczyzny warto stawiać na szali wszystko? W dodatku mężczyzny niezdecydowanego?

Grażyna Plebanek skonstruowała bohaterkę nad wyraz prawdziwą. Taką, z którą przeżywamy wszystkie wzloty i upadki, która budzi całą plejadę emocji. Jednocześnie autorka postawiła na ukazanie kobiety bardzo współczesnej, próbującej wyzwolić się z napęczniałych stereotypów. Choć Lu jest świadoma swojej seksualności i realizuje bez cienia zażenowania cielesne potrzeby, to jednak jej pewność siebie kruszeje, kiedy do głosu zaczyna dochodzić serce.

Plebanek pokazuje, że seks to nie wszystko. Można sypiać to z tym, to z tamtym. Można mieć orgazm za orgazmem i realizować przeróżne fantazje, ale wszystko to nie jest w stanie wypełnić egzystencjalnej pustki. Toksyczne związki nikomu nie przyniosły jeszcze nic dobrego. Kiedy przychodzi moment, w którym spadają klapki z oczu? Jak długo trzeba żyć w zawieszeniu i pozornym szczęściu, by wreszcie zacząć walczyć o siebie?

„Bokserka” to książka, która nie daje o sobie zapomnieć.

Grażyna Plebanek, „Bokserka”, W.A.B. 2014

Reklamy

Posted on 15 lipca 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Nie znam jeszcze twórczości Grażyny Plebanek, ale mam nadzieję, że niebawem to zmienię, ponieważ „Dziewczyny z Portofino” czekają na półce od długiego czasu. „Bokserka” także intryguje mnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: