Billie – Anna Gavalda. Recenzja

Prostota w opisywaniu uczuć to ogromna literacka siła Anny Gavaldy. Bez względu na długość fabuły możemy spodziewać się emocji różnego kalibru podanych w sposób daleki od nachalnego, jakby od niechcenia. Nie inaczej jest w przypadku książki „Billie”.

Billie Anna GavaldaTym razem bohaterami opowieści snutej przez autorkę stała się dwójka nastolatków outsiderów, którym trudno odnaleźć się nie tylko wśród rówieśników, ale w ogóle w życiu. Pokaleczenie emocjonalnie w okresie dzieciństwa nie potrafią normalnie egzystować. Zarówno Billie, jak i Francky cierpią. Ich dusze skomlą i wołają o pomoc, ale żadne z nich nie wie, gdzie i jak szukać ratunku. Robią to więc po omacku, badając granice własnego zaufania i ucząc się tolerancji nie tylko wobec siebie. Nie da się bowiem ukryć, że należą do dwóch różnych światów.

To zaskakujące, jak Anna Gavalda potrafi wejść w skórę swoich bohaterów i tchnąć w nich emocje, które wyraźnie czuć. Zwłaszcza, że są to ludzie bardzo młodzi, a do tego bardzo doświadczeni przez los. Fabuła stworzona przez autorkę to swoista spowiedź obnażająca wszystkie lęki, frustracje, ale też nadzieje. To również historia o jakże istotnej roli akceptacji i tolerancji nie tylko w życiu młodego człowieka.

„Billie” to książka o dwóch zbłąkanych duszach, które musiały na siebie trafić, by zrzucić maski i przekonać się, że życie ma całkiem sporo barw, a zaufanie do drugiego człowieka może skruszyć najtwardszą barierę i sprawić, że przestanie on być wrogiem.

Wielu ta historia zwyczajnie poruszy.

Anna Gavalda, „Billie”, Wydawnictwo Literackie 2014

Reklamy

Posted on 24 lipca 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: