Apetyt – Philip Kazan. Recenzja

Dobre jedzenie i namiętność – czego chcieć więcej?

Apetyt KazanPo lekturze „Apetytu” Philipa Kazana z pewnością poprosiłabym o litość dla czytelnika w bombardowaniu rozległymi opisami. Gdyby nie to, uznałabym tę książkę za dobrą bez dwóch zdań, ale tak nieco jej zabrakło do tego miana. Zaczyna się leniwie i w wielu miejscach takie tempo narracji narzucone przez Philipa Kazana zwyczajnie irytuje. Opisy miejsc i ludzi  stają się nużące i spowalniają fabułę. Miejscami wydają się również zbędne. W moim odczuciu wiele z nich mogłoby nie istnieć bez żadnej szkody dla całej narracji. Taka widać jednak była koncepcja autora, więc trzeba przez nią przebrnąć.

Kazan zabiera nas w podróż do XV-wiecznej Florencji – mekki artystów różnej maści i tych, którzy aspirują, by nimi być. W drugim gronie znajduje się młody Nino Latini. Bliżej mu jednak do sztuki kulinarnej niż malarstwa, choć i to drugie wychodzi mu całkiem nieźle. Efektom jego smakowitych poczynań nie może oprzeć się nikt. Wyjątkowe poczucie smaku, umiejętność tworzenia kreatywnych i szalenie niebanalnych potraw stają się jego kartą przetargową, którą próbuje wykorzystać bardzo po omacku. To tu, to tam. Na jego błądzenie między rozmaitymi kuchniami wpływ mają nie tylko kolejne propozycje, ale też wewnętrzne rozedrganie, które nie pozwala mu zagrzać dłużej miejsca. Niespełnioną miłość i pożądanie gasi rzuceniem się w wir pracy. Czy to dobry sposób na ugaszenie apetytu, który z jedzeniem wcale nie ma nic wspólnego?

„Apetyt” nie jest jednak książką traktującą o zmianie statusu społecznego za sprawą niezwykłego talentu. Nino ma w sobie za mało pokory, by zostać mistrzem, choć momentami sprawie wrażenie, że tak właśnie będzie lada moment. W dużej mierze to powieść o walce o marzenia i uczucia. Ani jedną, ani drugą wcale nie tak łatwo wygrać, choć jak się okazuje, determinacją może wiele zwalczyć. Ale nie ma co liczyć na szybkie efekty.

Philip Kazan pobudza zmysły, ale w moim odczuciu to książka zbyt poetycka.

Philip Kazan, „Apetyt”, Znak 2014

Reklamy

Posted on 13 sierpnia 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: