Bielizna i czekoladki – Dezydery Kowalkowski. Recenzja

Dezydery Kowalkowski postawił odważny krok, wydając książkę, która nie kryje w sobie tradycyjnej fabuły. „Bielizna i czekoladki” to zapis scenariusza serialu. Czy taka lektura ma szansę zaistnieć wśród całej masy książek różnego kalibru?

bielizna_okl_frontPrzyznaję szczerze – moje uczucia są bardzo mieszane. Z pewnością plus należy się autorowi za podjęcie tematyki homoseksualnej i pewne rozprawienie się ze stereotypem geja i lesbijki. Główni bohaterowie to dość osobliwa mieszanka, która kryje się lub nie ze swoją orientacją seksualną. Ich codzienność naszpikowana jest momentami dość kuriozalnymi sytuacjami, którym muszą stawić czoła. Oni sami zaś są dość specyficzni pod względem choćby codziennych nawyków.

Dezydery Kowalkowski przedstawia ich jednak w moim odczuciu w zbyt przerysowany sposób. Wszyscy przybierają dobrą minę do złej gry. Nie wiedzie im się w życiu uczuciowym. A ich codzienność jest tak komiczna, że aż nierealna. Co prawda, Kowalkowski puszcza do czytelnika oko, ale czy czytelnik kupi taką historię? Co więcej – czy uzna, że ma ona serialowy potencjał? Mnie scenariusz pt. „Bielizna i czekoladki” nie przekonał.

Dezydery Kowalkowski, „Bielizna i czekoladki: Serial, którego boi się polska telewizja”, Novae Res 2014

Advertisements

Posted on 14 sierpnia 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: