Betonowy pałac – Gaja Grzegorzewska. Recenzja

W „Betonowym pałacu” nie zastaniemy żadnej królewny. Spotkamy za to całkiem spore grono zwyrodnialców i bandytów, których ręce skalane są krwią. Thriller psychologiczny i kryminał w jednym.

Betonowy pałac Gaja GrzegorzewskaTo moje pierwsze spotkanie z twórczością Gaji Grzegorzewskiej i okazało się tak udane, że aż żal mi było opuszczać fabularny świat skonstruowany przez autorkę, choć nie należy on do miejsc urokliwych. Wręcz przeciwnie, jest mroczny, przesycony zapachem śmierci i strachu, a mimo to wciąga niesamowicie. Wyobraźnia pisarki pogalopowała w najlepszą z możliwych stron.

Gaja Grzegorzewska z mistrzowską precyzją odmalowała literacko przestępczy światek. Mocne, wulgarne i brutalne pióro autorki tutaj świadczy o jej niebywałym kunszcie pisarskim. Od samego początku „Betonowy pałac” pozwala poczuć zło, a im dalej w fabułę, tym bardziej przybiera ono na sile. Momentami pojawiają się próby jego eskalacji i gęsia skórka murowana. Książkę tę czyta się z niepokojem, dreszczem na plecach i ogromną ciekawością. Ale to też efekt precyzyjnie skonstruowanej fabuły, która nie zwalnia ani na moment.

Czytelnik staje się częścią Osiedla i krok po kroku poznaje brutalne zagrywki, gry psychologiczne, pobicia, okaleczenia i szantaże różnego kalibru. Kto tu jest tak naprawdę pionkiem w czyjej grze? Kto dobrze udaje, a kto tylko próbuje? W tym bandyckim światku nie ma miejsca na sentymenty. Za nielojalność płaci się głową, za kłamstwo też. Zmieniony układ sił generuje nowe rozgrywki, w których stawką jest niejedno życie. Jak z tym wszystkim poradzi sobie Profesor?

Trzeba przyznać, że ta męska postać choć wykreowana na chama i samca nad samcami, budzi jednak pozytywne emocje. To zapewne efekt tego, że na tle innych bohaterów ten ma ludzkie odruchy i nie jest z nich do końca wypaczony. Co więcej, wątek Profesora intryguje jeszcze z innego powodu i to intryguje niebywale! Ale o tym warto się już przekonać osobiście.

„Betonowy pałac” to prawdziwa literacka petarda. Nie można pominąć.

Gaja Grzegorzewska, „Betonowy pałac”, Wydawnictwo Literackie 2014

Advertisements

Posted on 25 sierpnia 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: