Dolina mgieł i róż – Agnieszka Krawczyk. Recenzja

Jak długo można uciekać przed sobą? I co się musi zdarzyć, by spojrzeć na siebie przychylniej?

Dolina mgieł i różPłodozmian literacki u czytelnika to norma, ale jeśli podejmuje się go sam autor, to oczekiwania rosną. Wszak próby zaistnienia w innym gatunku z równie dobrym skutkiem to nie lada wyzwanie. Nie da się ukryć, że Agnieszka Krawczyk sprostała mu w 100%.

„Dolina mgieł i róż” to całkowicie inny świat niż ten, który poznałam u autorki w książce „Noc zimowego przesilenia”. Co więcej, to całkiem inna … bajka. To pierwsze skojarzenie, które nasuwa się podczas lektury. Nie jest to jednak zarzut, bo spore grono czytelniczek czeka na tego typu opowieści toczące się nieco przewidywalnym rytmem, pełne dobrych zwrotów akcji, pozytywnych postaci i swoistego ciepła.

W przypadku książki „Dolina mgieł i róż” trzeba jeszcze wspomnieć o konsekwentnie budowanej narracji, bohaterach, do których trudno nie zapałać sympatią i różanym zapachu, który dzięki sprawnemu pióru autorki staje się bardzo sugestywny.

Historia zaserwowana przez Agnieszkę Krawczyk jest lekka i przyjemna, ale momentami staje się zbyt idealna. Trzeba w nią wsiąknąć na wskroś, by poczuć magię miejsca, w którym toczy się akcja i dać się porwać narracji. Krótko mówiąc, trzeba uwierzyć w tę bajkę dla dorosłych, aby potraktować książkę jako coś więcej niż literacką wydmuszkę.

Można też przymknąć oko na momentami naiwne zdarzenia, jeśli przyjmiemy, że wszystko, co się dzieje na kartkach książki wiedzie ku czemuś dobremu. I tak jest w rzeczywistości. „Dolina mgieł i róż” emanuje życzliwością i wiarą w ludzi. Banalny los głównej bohaterki w gruncie rzeczy uzmysławia, że warto otworzyć się na drugiego człowieka, wyjść ze swojego kokonu i dojrzeć wiele uroków życia w prozaicznych czynnościach. Tylko tyle i aż tyle.

Magiczna, lekka i ciepła opowieść.

Agnieszka Krawczyk, „Dolina mgieł i róż”, Filia 2014

Reklamy

Posted on 8 października 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 Komentarze.

  1. Jest całkiem prawdopodobne, że sięgnę do tej książki. Zwykle nie czytam tego typu pozycji (bajkowych, „kobiecych”, o miłości), ale czasem mam na to ochotę.

  1. Pingback: Siostry – Agnieszka Krawczyk. Recenzja | Książki na czasie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: