Znajdź mnie – Michelle Knight. Recenzja

Skala okrucieństwa jest tu tak ogromna, że można by obdzielić nim fabułę dziesięciu innych książek, a i tak ta nadal pozostałaby wstrząsająca.

Znajdź mnie Michelle Knight„Znajdź mnie” Michelle Knight to zapis lat gehenny z jej udziałem najpierw w rodzinnym domu, potem w pułapce psychopaty. Tortury cielesne, głodzenie, gwałty i upodlenie przekraczające najśmielsze wyobrażenia. Krótko mówiąc – piekło, obok którego trudno przejść ze stoickim spokojem.

Tej książki nie da czytać się szybko, choć wartka narracja temu sprzyja. Trudno jednak dawkować sobie taki tabun złych emocji bez uszczerbku na własnej emocjonalności. Michelle Knight zabiera nas w bardzo nietypową podróż, przepełnioną złem. Na niej odcisnęła na ogromne piętno psychiczne, pozostawiła rany na ciele i duszy, których nie sposób zaleczyć, choć jej autobiograficzna historia bez wątpienia jest próbą oswojenia tego.

Z drugiej zaś strony poprzez taki ekshibicjonizm „Znajdź mnie” jest dla Michelle Knight ważnym głosem. Obnażając siebie, próbuje bowiem zwrócić uwagę na los wszystkich zaginionych. Szokuje, opowiadając o tym, co przeżyła, ale jednocześnie zmusza do zastanowienia się nad dolą tych, którzy z różnych przyczyn nagle nie wrócili do domu. Bezpiecznym nie można być ani we własnych czterech ścianach, ani tym bardziej poza nimi. A ufność może zaowocować tym, co najgorsze.

Uderzająca jest w książce „Znajdź mnie” podłość drugiego człowieka. To, jakim może być oprawcą bez odrobiny wyrzutów sumienia, zdolnym do wyrządzania coraz większych krzywd. Fakt, że Michelle Knight udało się przeżyć (choć nie bez konsekwencji), jest przykładem na ogromną wolę życia, która tliła się w niej przez te wszystkie lata w zamknięciu.

Gdyby ta książka była totalną fiksacją autorki, doceniłabym ją za literacką wyobraźnię ponad normę. W tym przypadku zapis osobistych doświadczeń o takim kalibrze to bardzo odważny krok, który postawiłoby niewielu. Historia, która porusza, oburza i zostaje w głowie na długo. Mocna i przerażająca.

Michelle Knight, „Znajdź mnie”, Znak literanova 2014

Reklamy

Posted on 26 października 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 4 komentarze.

  1. Bardzo trudno czyta mi się takie pozycje, ale czasem trzeba. Nie da się uciekać przed trudnymi tematami.

  2. Czytałam o książce już jakiś czas temu. Gdybyś wiedziała co Cię czeka sięgnęłabyś po nią jeszcze raz?

  3. Częściowo wiedziałam, co mnie czeka. Skusiła mnie tematyka, ale nie spodziewałam się, że autorka aż tak się uzewnętrzni. Bolesna lektura, ale warta uwagi.

  4. Patrząc na okładkę w żadnym stopniu nie domysliłabym się, że treść książki jest tak dramatyczna…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: