Białe róże dla Matyldy – Magdalena Zimniak. Recenzja

Czy można planować przyszłość, kiedy całe dotychczasowe życie okazuje się misternie utkanym kłamstwem?

Białe róże dla MatyldyBez zbędnych wstępów – to najlepsza książka Magdaleny Zimniak. O ile poprzednie zafascynowały mnie konstrukcją literacką i psychologiczną postaci, o tyle teraz fascynacja ta osiągnęła apogeum. Autorka zafundowała mi lekturę z takim ładunkiem emocjonalnym, że po pierwsze trudno było się od niej oderwać. A po drugie – trudno też było przespać noc po niej spokojnym snem. Tak mocno książka „Białe róże dla Matyldy” kołacze się w głowie.

Magdalena Zimniak znów mistrzowsko lawiruje między teraźniejszością a przeszłością, krok po kroku odkrywając kolejne karty jakże mrocznej i zaskakującej fabuły. Obfituje ona w ciąg tajemnic, obok których trudno przejść obojętnie. Główna bohaterka – Beata Tyszkiewicz – wiedziona ciekawością rozpaloną przez kilka fragmentów starego pamiętnika ciotki Matyldy nagle odkrywa, że na jego stronach znajduje się zapis życia najbliższych jej osób w całkiem innej wersji niż ta, którą zna. Im dalej w lekturę tychże zapisków, tym większa konfrontacja z teraźniejszością ją czeka.

„Białe róże dla Matyldy” to książka mocna. Obnażająca kolejne oblicze piekła, jakie człowiek może zafundować drugiej osobie, nawet jeśli ta jest najbliższa sercu. Wszechobecna atmosfera grozy rośnie z każdą stroną. Wyobraźnia autorki pogalopowała bardzo przemyślanie, dzięki czemu powieść ta, choć przeraża, to jednak zmusza też do zastanowienia się nad kilkoma ważnymi kwestiami. W jaki sposób przeżycia z dzieciństwa determinują przyszłe życie? Kiedy w człowieku rodzi się świadoma potrzeba manipulacji? Czy brak miłości rodzi zło? I wreszcie – czy można chorować na miłość?

Zdecydowanie to lektura dla osób o mocnych nerwach.

Magdalena Zimniak, „Białe róże dla Matyldy”, Prozami 2014

Przeczytaj również:

„Jezioro cierni” Magdalena Zimniak

Advertisements

Posted on 3 listopada 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: