Psychoanioł w Dublinie – Łukasz Stec. Recenzja

Powieść Łukasza Steca to nieco wariacka groteska, która nie wszystkim czytelnikom może przypaść do gustu. Warto jednak dać jej szansę, by przekonać się, jak daleko może pogalopować wyobraźnia autora.

Psychoanioł w Dublinie„Psychoanioł w Dublinie” przede wszystkim bawi, choć do komedii mu daleko. Autor postawił na gatunkowy miszmasz, który wyszedł mu całkiem sprawnie. Główny bohater – Wowa pewnego dnia staje oko w oko ze swoim psychoaniołem – aniołem ateistów. To właśnie od niego dowiaduje się o swojej zbliżającej się śmierci. Czy w ciągu 7 dni mężczyzna zdoła rozszyfrować, kto mu zagraża? Zapewniam, że dochodzenie do tego jest bardzo dowcipne i lekkomyślne.

Łukasz Stec w nietypowy sposób porusza problem emigracji i odziera ją z mitu dobrobytu. Jego bohaterowi daleko do statusu krezusa. Daleko mu również do określenia się mianem człowieka szczęśliwego. Jest postacią nieco przerysowaną, ale budzącą sympatię. Poprzez Wowę autor siłą rzeczy pokazuje, że to, co jest nam pisane, ma bardzo mocne podwaliny i trudno z tym walczyć. Niezwykłym wyczynem jest również życie w oparciu o iluzję i niespełnione ambicje. Wowa uosabia właśnie taką postawę i nie wychodzi na tym dobrze, ale jakoś specjalnie też z tym nie walczy.

 „Psychoanioł w Dublinie” to książka z szalonym i dynamicznym pomysłem fabularnym, ale trzeba przyznać, że autor realizuje go konsekwentnie, bawiąc się i narracją, i samym czytelnikiem. Jest wesoło, ale też gorzko, niepewnie i refleksyjnie.

 Łukasz Stec, „Psychoanioł w Dublinie”, Wydawnictwo Akurat 2014

Advertisements

Posted on 12 listopada 2014, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: