Pierwsza na liście – Magdalena Witkiewicz. Recenzja

Smutna, ale też budująca. Taka jest najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz „Pierwsza na liście”.

PIERWSZANALISCIE_okladkaTym razem autorka odsunęła nieco na bok wątki damsko-męskie, koncentrując się na relacjach między kobietami. I choć te pierwsze pojawiają się w fabule i nadają jej pewnego kolorytu, to jednak siła tej książki tkwi w całkiem innym miejscu.

Narracja zaczyna się tajemniczo, a im dalej w lekturę, tym bardziej staje się intrygująca. Jednocześnie wyzwala w czytelniku szereg emocji, bo naprawdę trudno przejść obojętnie obok tak nakreślonych ludzkich bolączek. Zwłaszcza, że te tak naprawdę mogą stać się udziałem każdego z nas. Tylko czy każdego stać na takie ryzyko, jakiego doświadczymy wraz z bohaterami?

Oto po latach los splata życiorysy dawnych przyjaciółek, które kiedyś poróżnił mężczyzna. Dziś córka jednej z nich staje do walki o życie swojej matki, a to silny motor napędowy do poznania, zrozumienia i próby wyprostowania tego, co zburzyło spokój na wiele lat. Dramat Patrycji przywołuje wiele bolesnych wspomnień w Inie, ale też budzi na nowo zew przyjaźni, której jak się okazuje nie ima się w ogóle czas, choćby miała ona na koncie złe uczynki.

Książka „Pierwsza na liście” bez wątpienia jest katalizatorem do poszukiwania w sobie pokładów dobra. To, do czego zdolne są poszczególne bohaterki, a co jest zwykłym odruchem serca, zasługuje na uznanie. Ich decyzje i działania nie są oczywiście pozbawione dylematów moralnych, ale w obliczu stawki, jaką jest życie jednej z nich, trudno o łatwe, nieobarczone wątpliwościami decyzje.

Magdalena Witkiewicz w pewien sposób obala powszechnie panującą znieczulicę społeczną. Pokazuje, że dobro każdy z nas nosi w sobie.  Czy odważymy się je spożytkować z korzyścią dla drugiego człowieka?

Magdalena Witkiewicz, „Pierwsza na liście”, Filia 2015

Premiera książki 14.01.2015r.

Inne książki Magdaleny Witkiewicz:

Szczęście pachnące wanilią

Pensjonat marzeń

Zamek z piasku

Opowieść niewiernej

Advertisements

Posted on 7 stycznia 2015, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 4 komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: