W butach Valerii – Elisabet Benavent. Recenzja

Czy bycie kochanką naprawdę jest takie rajcujące? Co czuje żona, kiedy mąż się od niej odsuwa? Czy warto otworzyć serce i się zakochać? Komu naprawdę należy się druga szansa? I wreszcie, jak ugasić pożądanie i czy właściwie musimy to robić?

W butach ValeriiNareszcie trafiła w moje ręce porywająca książka o współczesnych kobietach, które nie są karierowiczkami i nie zaszywają się w leśnej głuszy, by tam odszukiwać sens życia. Elisabet Benavent postawiła na bohaterki szalenie naturalne i świadomie podążające za swoimi potrzebami, zwłaszcza tymi cielesnymi.

Porównanie książki „W butach Valerii” do ekscesów kobiet znanych z „Seksu w wielkim mieście” jest trafne w niewielkim procencie, bowiem Valeria i jej przyjaciółki przebijają je wszystkim – nieskrępowanymi rozmowami o seksie, potrzebą miłości, ale też zwykłą codziennością. Ich zwyczajność sprawia, że można się z nimi utożsamić.  To z kolei powoduje, że tę książkę się po prostu przeżywa. A im bliższe jest nasze życie do tego płynącego w fabule, tym bardziej. Momentami wydaje się, że oto ktoś po prostu nas podsłuchał i upublicznił to, co miało zostać w naszej głowie, sercu lub między najbliższymi osobami. Taka to jest powieść!

Siłą książki „W butach Valerii” jest humor podlany sarkazmem. Nie jest to jednak lektura pusta. Problemy i wątpliwości, którym muszą stawić czoła Valeria, Nerea, Carmen i Lola, mogą spotkać każdą kobietę. I gwarantuję, że można w ich rozterkach odnaleźć własne. Głównie oscylują one wokół relacji damsko-męskich, ale nie tylko. Świetnie wyeksponowany został również wątek życia zawodowego, które nie zawsze usłane jest różami. Elisabet Benavent świetnie pokazuje potrzeby kobiet, które często są tłumione. Maski, które zakładamy dla innych z czasem zaczynają jednak uwierać.

Jestem pewna, że Valeria nieźle namiesza w życiu polskich czytelniczek. Myślę, że wiele z nich pod wpływem zarówno niej, jak i jej przyjaciółek od nowa spojrzy na swoje relacje z mężczyznami…i coś z nimi zrobi. I może to być bardzo zaskakujący krok.

Po takiej lekturze pozostaje niedosyt, że skończyła się zbyt szybko. Na szczęście, już wkrótce będzie można  powrócić do bohaterek. W serii o Valerii czekają bowiem jeszcze kolejne części – „Valeria w lustrze”, „Valeria czarno na białym” i „Wszystko o Valerii”. Nie mogę się doczekać.

Elisabet Benavent, „W butach Valerii”, Wydawnictwo Literackie 2015

Premiera 5.02.2015r.

Reklamy

Posted on 28 stycznia 2015, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: