Turecka namiętność – Antonio Gala. Recenzja

Zgubne skutki namiętności i… głupoty.

Turecka namiętnośćMałżeństwo z rozsądku i samotność w związku – czy to wystarczające powody, by postawić na szali całe swoje dotychczasowe życie i ulec pokusie? Główna bohaterka książki „Turecka namiętność” swoimi decyzjami mocno igra z ogniem i spala się w nim do cna.

Desideria – już dawno nie poznałam bohaterki, której nijak nie byłam w stanie polubić. Ta kobieta ma w sobie coś irytującego i uczucie to wcale nie mija wraz z biegiem lektury. Ba! Ono się nasila, bo nie sposób zrozumieć jej poczynań. Taka jest zaślepiona pseudo miłością, że prowadzi do własnego upadku – moralnego, finansowego, a także uczuciowego. Nie ma się co oszukiwać, życie oparte na takich mrzonkach, w jakie uwierzyła, nie może być arkadią. Przekonamy się o tym razem z detalami.

Właściwie nie można mieć pretensji do samego autora ani o narrację, ani o zamysł fabularny, bo Antonio Gala robił co mógł, by prawdziwe zapiski Desiderii zyskały literacki szlif. Jest to jednak momentami szalenie toporne, przez co narracja zamiast płynąć lekkim nurtem, zaczyna być uciążliwa. I nie rekompensują tego ani egzotyczna sceneria, ani całkiem dobrze zobrazowana obyczajowość krajów arabskich. Zbyt dużo tu także filozoficznych rozważań, które szybko stają się nużące.

Choć pokazane uczucie łamie sporo konwenansów, to mimo to nie należy do tych, które chwytają za serce i zmuszają do współodczuwania. Okazuje się, że książka traktująca o namiętności może wzbudzać bardzo mieszane uczucia. Nie uświadczyłam wypieków na twarzy, nie uwierzyłam w obezwładniające uczucie głównej bohaterki i kompletnie nie rozumiem jej decyzji. Bo czy można dać się poniżać, by chwilowo zagłuszyć samotność? A to tylko czubek tej topniejącej góry lodowej.

Antonio Gala, „Turecka namiętność”, Grupa Wydawnicza Foksal 2015

Reklamy

Posted on 10 kwietnia 2015, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: