Babie lato – Danuta Pytlak. Recenzja

Zaskakujące są koleje losu. Podobnie jak tajemnice, które ujawnia nie zawsze w porę.

Babie Lato_481_210 _nieskrzywionePrzyznam szczerze, że początek książki „Babie lato” zrodził w mojej głowie myśl, że oto kolejna książka o pracownicy korporacji. I obawiałam się, że eksploatacja tego tematu może już być mocno wyczerpana w polskiej literaturze. Na szczęście, ten motyw jest tu tylko punktem wyjścia do całej historii.

A ta płynie lekko i przyjemnie, choć galopuje po różnych emocjonalnych terenach, dawkując to radość, to współczucie, by za chwilę wzbudzić jeszcze niedowierzanie i podsycić ciekawość. Takie jest właśnie „Babie lato” Danuty Pytlak. Niby fabularnie nic odkrywczego, ale całość jest niebywale interesująca.

Śledzimy losy Michaliny, która nagle staje przed takimi życiowymi sprawdzianami, że korporacyjna hardość może okazać się niewystarczająca. Limit nieszczęść, jaki funduje jej autorka jest dość spory, a osamotnienie im towarzyszące porusza. Ale pomylimy się, jeśli uznamy, że ta bohaterka gra tu pierwsze skrzypce.

Niebywale intrygującą osobowością jest jej przypadkowo odnaleziona siostra Marcelina. Spotkanie tych dwóch kobiet staje się początkiem przysłowiowego prania rodzinnych brudów i emocjonalnych uniesień. Nie da się jednak ukryć, że ta dość osobliwa historia ma swój urok.

Danuta Pytlak prowadzi narrację w sposób bardzo przemyślany. Nie ma tu miejsca na przypadkowe zwroty akcji i niepotrzebnie rozbuchane wątki. Mocną stroną tej powieść jest specyficzny klimat. Warto poczuć go osobiście.

„Babie lato” w głównej mierze traktuje o takich zrządzeniach losu, które każą na nowo przedefiniować swoje życie i wartości nim kierujące, ale nie tylko. W tej książce tętni dobro. Czasem trzeba je w sobie odkryć, czasem pozwolić mu dojść do głosu, a czasem po prostu się na nie otworzyć.

Danuta Pytlak, „Babie lato”, Zysk i S-ka 2015

Reklamy

Posted on 15 kwietnia 2015, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: