Dziewczyna z porcelany – Agnieszka Olejnik. Recenzja

Kobieta po przejściach i niedojrzały mężczyzna, który jeszcze nie liznął prawdziwej dorosłości. Zrodzona mimochodem fascynacja, której trudno się oprzeć. I wreszcie cały szereg kłód rzucanych pod nogi przez los. Gdzie w tym wszystkim szansa na miłość?

DziewczynaZporcelany_okladka-337x535Okazuje się, że uczuciowe zawieruchy mają wiele zaskakujących odcieni. Jeden z nich pokazuje Agnieszka Olejnik w swojej najnowszej książce pt. „Dziewczyna z porcelany”. I na dzień dobry plus za snucie fabuły z perspektywy mężczyzny, bo dzięki temu narracja wciąga o wiele bardziej, niż gdyby cała historia stawiała w centralnym punkcie kobietę. Tutaj staje się ona katalizatorem rozmaitych uczuć, ale nie jest na pierwszym miejscu.

Fabuła nie jest skomplikowana. Ot, dwudziestokilkuletni Michał, dotąd lekkoduch, musi stawić czoła życiu i zmierzyć się z dylematami o wiele poważniejszymi niż miejsce kolejnej imprezy. Z dnia na dzień staje się jedynym opiekunem dla bardzo małoletniego brata. Siłą rzeczy musi zmienić priorytety. W opiece nad małym próbuje mu pomóc Zuzanna. Od sąsiedzkiego wsparcia blisko jednak do czegoś więcej. Zwłaszcza, kiedy samotność dość alarmująco bije z obu stron.

 Agnieszka Olejnik ominęła sztampę, wysuwając na pierwszy plan męskie emocje. Tym samym w „Dziewczynie z porcelany” pokazuje, że hardość i brak uczyć przypisywane mężczyznom odchodzą na dalszy plan, gdy do głosu dochodzą porywy serca. Michał jawi się początkowo jako samolubny samiec. Z czasem to wrażenie mija, bo stajemy się świadkami ogromnej metamorfozy priorytetów, za którą idzie cała kolosalna reszta zmian.

Autorka świetnie portretuje stany emocjonalne zarówno Michała, jak i Zuzanny. To, co się między nimi dzieje i bagaże doświadczeń, które próbują umiejscowić we wspólnej relacji, budzi mieszane uczucia. Ale nic w tym dziwnego, bo ich wewnętrzna szarpanina mocno udziela się podczas lektury. Mocnym punktem są tutaj uwypuklone różnice dzielące bohaterów. Różni ich nie tylko wiek i całkiem odmienne doświadczenia, ale też podejście do życia.  A to pisze swój scenariusz jakby niezależnie od nich, wystawiając ich na próby i zmuszając do stawienia czoła temu, co dzieje się w ich sercach.

„Dziewczyna z porcelany” to przyjemna powieść obyczajowa udowadniająca, że nic nie jest na zawsze, a miłość nie wybiera. Jedyne, do czego mogę mieć osobiste czytelnicze zarzuty, to zakończenie. Mnie rozczarowało. Ale być może to efekt nagromadzenia wszystkich emocji podczas lektury, a w związku z tym oczekiwania mocnego, zaskakującego finiszu.

Agnieszka Olejnik, „Dziewczyna z porcelany”, Czwarta Strona 2015

Przeczytaj również:

Recenzja książki „Zabłądziłam” Agnieszki Olejnik

Reklamy

Posted on 27 lipca 2015, in Recenzje książek and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 3 Komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: