Szkoła latania – Sylwia Trojanowska. Recenzja

Zakompleksiona nastolatka z nadwagą. Czy taka bohaterka powieści może przykuć uwagę?

Szkoła latania Sylwia TrojanowskaMoże, o ile czytelnik też ma naście lat,  jego postrzeganie świata nie wybiega w daleką przyszłość, a problemy oscylują wokół pierwszych zauroczeń i defektów ciała. W przypadku dorosłych czytelników książka „Szkoła latania” może jedynie stanowić mniejszy lub większy powrót do wspomnień. Choć jeśli te przypominają historię Kaśki Laski, to nie do końca można chcieć do nich wracać. Bo ile kobiet nosi w sobie podobną historię?

Sylwia Trojanowska w swoim literackim debiucie bardzo konkretnie uwypukliła problemy młodych ludzi, które coraz częściej schodzą na dalszy plan. W czasach galerianek taka zwykła nastolatka z otyłością i problemami sercowymi wydaje się szalenie nierealna. Tymczasem to właśnie tego typu dziewczyny z wnętrzem, a nie posturą godną uwagi zasługują na to, by się nimi zainteresować i zwyczajnie je poznać.

Kaśka Laska nie ma lekko – dodatkowe kilogramy spędzają jej sen z powiek, ale cała rodzinka poza mamą nie widzi problemu. Co więcej, wychodzi z założenia, że kochanego ciała nigdy za wiele. Kaśce taka postawa i taki wygląd zaczynają jednak przeszkadzać. I zaczyna z tym walczyć. Momentami jest to dramatyczne, momentami komiczne, ale w gruncie rzeczy szalenie wiarygodne. Plus dla Sylwii Trojanowskiej za pokazanie, że problemu otyłości nie da się rozwiązać z dnia na dzień i że żadna dieta nie zdziała tutaj cudów w krótkim czasie. Taka zdroworozsądkowa postawa jest godna pochwały.

Sama książka „Szkoła latania” nie należy do wybitnych, ale to z pewnością dobra, zabawna literatura dla młodzieży. Nie ma tu moralizatorstwa, ale różne wnioski klarują się same. W młodocianych głowach, które sięgną po tę lekturę, powinno się co nieco poukładać. A na pewno, wiele osób spojrzy inaczej, jeśli na siebie, to na koleżankę. Bo problemy, które serwuje Sylwia Trojanowska nie są wyssane z palca, a dotykają spore grono nastolatek. Z pewnością udzielą im się emocje głównej bohaterki. Wydaje mi się jednak, że w znacznie większym stopniu autorka trafi do co wrażliwszych osób, które nie wpadły jeszcze swoimi nastoletnimi ciałami w mobilną współczesność, w której wartości przekoziołkowały w złą stronę.

Sylwia Trojanowska, „Szkoła latania”, Videograf 2015

Reklamy

Posted on 17 sierpnia 2015, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Świetna książka. Przeczytałem w jedną noc. Drugi tom też świetnie sie zapowiada.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: