Maria Callas. Primadonna stulecia – Anne Edwards. Recenzja

Zawodowe sukcesy rzadko kiedy idą w parze z tymi w życiu uczuciowym. Biografia Marii Callas nie tylko to potwierdza, ale też obnaża wielkie, często skrajne emocje towarzyszące i jednym, i drugim. Porywające i smutne zarazem.

Maria Callas biografiaW biografiach cenię rzetelne podejście do tematu. Anne Edwards w tej kwestii broni się na każdym kroku. Książka „Maria Callas. Primadonna stulecia” wciąga od początku do końca, a drobiazgowe przybliżenie poszczególnych etapów życia wielkiej diwy mówi samo za siebie.

Zanim świat usłyszał niezwykły głos Marii Callas, zdążyła ona już co nieco przeżyć. Życie rodzinne młodej dziewczyny dopiero nieśmiało wydającej z siebie coraz bardziej zaskakujące dźwięki dalekie było od sielanki. Rozstanie z ojcem, toksyczna matka, bieda, kompleksy i wielki głos, który oczarował wszystkich, ale też zwrócił oczy mediów na problemy, które Callas najchętniej zamiotłaby pod dywan.

Anne Edwards postawiła na chronologiczne ukazanie dziejów śpiewaczki. Dzięki temu nic w narracji nie umyka, a kolejne rozdziały pozwalają śledzić burzliwe losy niemalże krok po kroku. I nie jest to wędrówka emocjonalnie przyjemna, bo trudno przejść obojętnie obok tego, co ujawnia autorka.

Biografia Marii Callas naszpikowana jest wątkami, które rzucają inne światło na wielką diwę. Z kart książki wyłania się obraz kobiety bardzo wrażliwej i zakompleksionej, mającej problemy z odżywianiem, ale za to rozpaczliwie złaknionej miłości. Deficyt uczuć popchnął ją w ramiona bardzo nieodpowiedniego mężczyzny, o czym można przekonać się w trakcie lektury. Muszę przyznać, że ten wątek jest bardzo mocnym punktem biografii „Maria Callas. Primadonna stulecia”, a jego dzieje są naprawdę zaskakujące.

Anne Edwards tą książką w pewien sposób składa hołd tej znanej śpiewaczce operowej, zwłaszcza, że w tym roku przypada już 38. rocznica jej śmierci. Autorka bardzo wiarygodnie przedstawiła losy Marii Callas, pokazując, że wielka sława rodzi też samotność, a praca nie zawsze jest lekiem na wszystkie bolączki, choć daje pozorne spełnienie.

Anna Edwards, „Maria Callas. Primadonna stulecia”, Znak 2015

Premiera książki 9.09.2015r.

Reklamy

Posted on 2 września 2015, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: