Nieprzewidziane konsekwencje miłości – Jill Mansell. Recenzja

Czym grozi miłość? Całą plejadą różnorodnych wzlotów i upadków. Konsekwencjami determinującymi wszystko. Często nieprzewidywalnymi. Ale jej finał zależy tylko i wyłącznie od nas samych i od chęci zaspokojenia potrzeby bycia kochanym.

Książka Nieprzewidziane konsekwencje miłościU Jill Mansell wszystko od początku wiedzie w dobrą stronę. I choć pojawiają się liczne komplikacje na różnych frontach, wiadomo, że zwycięży tylko jedno uczucie. I wiedza ta wcale nie przeszkadza czerpać z tej powieści samych przyjemnych doznań. Bo „Nieprzewidziane konsekwencje miłości” emanują dobrem i miłosnymi fluidami. Ale jest to wyważone i ukierunkowane wielotorowo. Wszak miłość niejedno ma imię.

Fabuła skupia się na losach kilku osób, które zazębiają się nie tylko w kwestii pracy. Od takich relacji bardzo blisko do czegoś więcej, o ile spuścimy emocje ze smyczy. Momentami mocno tutaj od nich kipi, szczególnie, że jedna z postaci – Sophie zakochać się nie chce i usilnie odpycha wszystkich potencjalnych kandydatów do jej serca. Jej upór ma swoje przyczyny. Czy stać ją na zmianę? A co z jej przyjaciółką, która musi stoczyć walkę serca z wykreowaną i dość konkretną wizją przyszłego męża? I wreszcie – co z tymi mężczyznami? Jill Mansell daje im prawo głosu i przez to robi się szalenie ciekawie.

Jill Mansel urzekła mnie swoim stylem w książce „Nie traćmy ani chwili”, gdzie z porównywalną literacką czułością i doskonałą obserwacją stworzyła historię zapadającą w pamięć. Nie inaczej jest i tym razem, bo „Nieprzewidziane konsekwencje miłości” zakotwiczają się w głowie na długi czas. To po prostu dobra książka obyczajowa. Autorka udowadnia, że miłość, bez względu na to, czy spełniona, czy nieodwzajemniona, zawsze sieje emocjonalne spustoszenie i nie sposób przewidzieć jej konsekwencji. Metryka w tym temacie nie ma żadnego znaczenia. Jest w tej opowieści coś magnetycznego, a narracja urzeka prostotą w obnażaniu ludzkich niepokojów i tęsknot. Wystarczy, by kupić czytelnika.

Jill Mansell, „Nieprzewidziane konsekwencje miłości”, Wydawnictwo Literackie 2015

Przeczytaj również:

Recenzja książki „Nie traćmy ani chwili” Jill Mansell

Reklamy

Posted on 3 stycznia 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. Jeśli nadarzy się okazja, to przeczytam – ale pewnie dopiero w okolicach wakacji, zabiorę z sobą na plażę 🙂

  2. O, na plażę będzie idealna 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: