Chłopiec duch – Martin Pistorius. Recenzja

Historia Martina Pistoriusa to opowieść o drugiej szansie od losu i o ogromnej determinacji, by wykorzystać ją jak najlepiej.

Książka Martina PistoriusaTrudno przejść obojętnie obok książki traktującej o życiu naznaczonym chorobą. W przypadku Martina Pistoriusa jest ona o tyle bardziej uderzająca, że stanowi swoisty zapis walki nie tylko z ciałem, które odmówiło posłuszeństwa, ale też z duszą. Jedynie umysł nie zawiódł, dlatego droga Martina do sprawności wyglądała tak a nie inaczej, choć zwątpień było sporo.

„Chłopiec duch” to książka odtwarzająca przebieg choroby autora i jego walki z paraliżem ciała. Najbardziej uderza niemoc, którą owładnięte było ciało i umysł doskonale jej świadomy. Niestety, Martin nie mógł w żaden sposób wyartykułować, co czuje i myśli. Codzienność zdominowana przez szpitale, rehabilitacje i ogromne próby dla psychiki najbliższych. Wszystko to było przeprawą wielokrotnie wprawiającą w odrętwienie, niewiarę, ale gdzieś tliło się światełko, które popychało do przodu.

Poza odczuciami Martina mocną stroną tej książki jest cała otoczka jego choroby. Dylematy najbliższych, służba zdrowia oraz podejście do pacjentów, postęp medycyny i bezinteresowność niektórych osób, którzy spełniają się w pomaganiu innym. Ta historia ma duży ładunek smutku, ale też wiary w to, że kruchość ludzkiego życia może przerodzić się w zaskakującą siłę. Taką, co to wszystko potrafi pokonań. Potrzebuje tylko czasu. „Chłopiec duch” to książka dla osób wrażliwych, którym los drugiego człowieka nie jest obojętny i którzy swoje pokłady dobra potrafią dobrze zainwestować.

Martin Pistorius, „Chłopiec duch”, Znak literanova 2015

Reklamy

Posted on 8 stycznia 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Szczególnie wciągające ciekawostki. Jesteś precyzyjnie doinformowany i ładnie umiesz oddać ten punkt.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: