Wersje nas samych – Laura Barnett. Recenzja

Nietypowa książka o miłości. Co by się stało, gdybyśmy mogli przeżyć swoje życie inaczej? Gdybyśmy w danym momencie podjęli inną decyzję? Odważyli się lub stchórzyli? Stworzyli dla siebie inny scenariusz? Laura Barnett w swojej książce pokazuje kilka alternatywnych wersji dla dwójki bohaterów. I to jak!

Książka Wersje nas samych„Wersje nas samych” to książka skomplikowana. Narracja została tutaj rozbita aż na trzy odrębne historie, które nie płyną jedna po drugiej, ale naprzemiennie. Pełna koncentracja podczas lektury wskazana, bo moment wystarczy, żeby coś umknęło. Żonglowanie trzema opowieściami nie byłoby może trudne w odbiorze, gdyby nie to, że autorka alternatywne losy Evy i Jima przedstawiła bardzo kreatywnie. W każdej z nich nie tylko toczą się one inaczej, ale zmieniają się też imiona dzieci. Odbioru nie ułatwiają też dynamiczne zmiany czasu. Snute narracje mogą się poplątać. Wszystko to stanowi duże wyzwanie dla czytelnika, ale warto je podjąć, bo finalnie dostajemy niebanalną historię o miłości eksplodującą wiarą w to, że prawdziwej miłości niestraszny upływ czasu, a pokrewne dusze lgną do siebie mimo wszystko.

Nie jest jednak tak, że tych historii nic nie łączy. Poza głównymi bohaterami, wspólnym mianownikiem dla nich jest silne poszukiwania szczęścia oraz próba spełnienia marzeń, które nierozerwalnie wiążą się tutaj z ambicjami zawodowymi. Co opowieść, to inne rozwiązania w tych kwestiach. W żadnej z nich bohaterowie nie żyją pełnią życia. Dryfują jedynie po licznych mieliznach codzienności.

Laura Barnett w książce „Wersje nas samych” chciała pokazać, jak różnie może płynąć nasze życie zależnie od tego, jaką decyzję podejmiemy w danej sytuacji. Czasem o przyszłości decyduje impuls, czasem konsekwentne dążenie do celu, a czasem całkowity przypadek. I udało jej się to. Książka ta traktuje o ogromnej sile miłości, choć rozpisanej na różne role. Czy cokolwiek jest ją w stanie powstrzymać, jeśli jest prawdziwa? Warto się przekonać.

Laura Barnett, „Wersje nas samych”, Czarna Owca 2016

Premiera książki 3.02.2016r.

Reklamy

Posted on 12 stycznia 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: