Audrey w domu – Luca Dotti. Recenzja

Biografia Audrey Hepburn w niczym nie przypomina tych, które czytałam do tej pory. To ciepła opowieść o kobiecie, która potrafiła tak ustawić swoje priorytety, by po prostu być szczęśliwą.

Książka o Audrey HepburnZnana aktorka, która zamiast korzystać z uroków celebryckiego świata, porzuciła go dla macierzyństwa. To dobry punkt wyjścia do historii jej życia nie tylko prywatnego, bo książka „Audrey w domu” to dzieło jej syna. Luca Dotti spisał się wybornie. Ubrał w słowa wspomnienia o matce, dzięki czemu powstała biografia nasiąknięta emocjami. Treść wzbogacają liczne fotografie – prawdziwy rarytas.

Z biografii „Audrey w domu” wyłania się portret kobiety mocno zdyscyplinowanej, ale uciekającej od wielkiego świata do domu otoczonego ogrodem, w którym mogła uprawiać warzywa. Skromnej, ale potrafiącej bronić swojego.

Nietypowy w tej narracji jest wątek kulinarny. Biografia w dużej mierze naszpikowana jest licznymi przepisami, co dodaje jej smaczku. Nie są to jednak dania wyssane z palca. Każde z nich wiąże się bowiem mocno z życiem Audrey Hepburn. I osadzone jest w różnych kontekstach. Co naprawdę lubiła jeść wielka gwiazda? Duże zaskoczenie murowane, a tuż za nim jeszcze większa sympatia dla aktorki.

„Audrey w domu” to biografia napisana od serca, mocno przefiltrowana przez wspomnienia, ale pozbawiona lukru.  Wiarygodna. Po prostu.

Luca Dotti, „Audrey w domu. Wspomnienie o mojej mamie”, Wydawnictwo Literackie 2016

Premiera książki 3.03.2016r.

Reklamy

Posted on 23 lutego 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: