Wir – Frode Granhus. Recenzja

W thriller Frode Granhusa wpada się niczym w tytułowy wir. Najpierw jest kompletna dezorientacja i niepewność, co dalej. A potem płynie się już z nurtem narracji coraz szybciej i szybciej. Bez mielizn, za to z licznymi zmianami kierunku.

Książka Wir„Wir” przez sporą część książki wydaje się dość chaotyczny. Dwie miejscowości. Dwa oderwane od siebie śledztwa. Dwóch policjantów próbujących je rozwikłać. I towarzyszące temu czytelnicze zagubienie, bo po co konstruować fabułę właśnie w taki sposób? Okazuje się jednak, że wystarczy przebrnąć tę część, by wszystko nabrało rozpędu i … sensu.

Frode Granhus stworzył dość skomplikowaną grę psychologiczną, w której gubią się nie tylko bohaterowie, ale też czytelnik. Z jednej strony mamy tajemnicze lalki i ofiary upozowane na nie. Z drugiej zaś mężczyzn poddawanych cielesnym torturom żywiołami. Gdzie tu wspólny mianownik? Okazuje się, że tam, gdzie nikt się go nie spodziewa. Bo właśnie taki zamysł miał autor na budowanie nie tylko narracji, ale też napięcia.

Połączenie pozornie niezwiązanych ze sobą motywów zasługuje na uznanie, o ile jest to zrobione sprawnie. Temu autorowi to się udało. Tajemnica, która stała się katalizatorem wszystkich wydarzeń, sięga przeszłości. Ale jak to zwykle bywa rzutuje na teraźniejsze wydarzenia. Żadne z nich nie jest dziełem przypadku. Frode Granhus bawi się swoimi bohaterami. Manipuluje nimi. Wpędza w przysłowiowe maliny, by za chwilę dorzucić kamyczek do rozwiązania zagadki. Intrygujące to i zmierzające w niespodziewaną stronę.

Osobiście mam wrażenie, że thriller „Wir” spokojnie mógłby zostać rozpisany na dwie odrębne historie, bo mają one potencjał do bycia w pełni samodzielnymi opowieściami. A tak fabuła może dla wielu okazać się zbyt ciężka i pogmatwana.

Frode Granhus, „Wir”, Świat Książki 2016

Advertisements

Posted on 30 marca 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. Byłam bardzo ciekawa Twojej opinii. Mnie Wir bardzo przypadł do gustu. I Masz rację, z fabuły spokojnie mogłyby powstać 2 odrębne, wciągające historie. Czekam na kolejną książkę autora.

  1. Pingback: Bezsenny poniedziałek z Var #7 | kraina bezsenności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: