Od urodzenia – Elisa Albert. Recenzja

Osobliwy manifest kobiety, w której ciąża i poród zaznaczyły swoją obecność nie tyle na poziomie cielesnym, co mentalnym. Czy macierzyństwo to rzeczywiście powinność kobiety, która powinna napełniać ją tylko i wyłącznie radością?

Książka Elisy AlbertMam wrażenie, że Elisa Albert w książce „Od urodzenia” wyciągnęła na światło dzienne wszystko to, co kobiety ciężarne i raczkujące matki skrzętnie ukrywają w czterech ścianach. Bo przecież stan, w którym są (nie zapominajmy, że błogosławiony) to tylko i wyłącznie powód do radości. Co jednak, jeśli uśmiech serwowany światu jest tylko maską skrywającą prawdziwy lęk przed nową rolą, do której trudno się perfekcyjnie przygotować? A cesarskie cięcie zostawia po sobie nie tylko bliznę, ale też traumę? Czy bycie matką frustratką powinno rodzić poczucie winy?

Odważna narracja nasycona emocjami, które zwykle zamiata się pod dywan. Po jednej stronie mamy wahania nastroju przechylające się w stronę depresji, poczucie źle wypełnianego obowiązku matki narzucanego przez społeczeństwo i obniżona samoakceptacja wskutek zmian w ciele. A po drugiej, przy tym wszystkim, rosnąca miłość do dziecka.

„Od urodzenia” Elisy Albert to książka w duchu feministycznym. Przypisywana kobiecie rola matki tutaj została pokazana z innego punktu widzenia. Może nie z całkowicie mrocznej, ale z pewnością z takiej, o której się nie mówi. Mocnym punktem tej powieści jest nie tylko fabuła, ale też język. Cięty, ironiczny, odważny. A przez to autentyczny.

Do przeczytania. Do przemyślenia. Do spojrzenia na swoją rolę inaczej.

Elisa Albert, „Od urodzenia”, Wydawnictwo Kobiece 2016

Advertisements

Posted on 4 kwietnia 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: