Hormonia – Natasza Socha. Recenzja

Czy można okiełznać hormony? Przejąć nad nimi władzę? Każda kobieta ma swoją osobistą hormonię. O tym przekonuje Natasza Socha w swojej najnowszej książce. I robi to nie tylko z pomysłem i lekkością, ale też z dużym wyczuciem.

Książka HormoniaKiedy do głosu dochodzą hormony, każda decyzja może być nieobliczalna. A kiedy najgłośniej manifestują u progu menopauzy, mogą zachwiać codziennością z siłą huraganu. Takie turbulencje przeżywa Kalina, bohaterka książki „Hormonia”. Do pięćdziesiątki bliżej niż dalej, a  dojrzałości jakoś mało. Wewnętrzny bunt się nasila, bo jak tu wytrzymać z tak oryginalną matką pod jednym dachem? Do tego dorosła córka, samotność i widmo  menopauzy. Czy w tym pakiecie jest jeszcze miejsce dla siebie samej? Dla własnych potrzeb? Niech no to tylko zabuzują dobrze hormony, to i życie się ciut wywróci.

I tak się właśnie dzieje. Natasza Socha popchnęła swoją bohaterkę do szalonych, spontanicznych decyzji, co spowodowało, że Kalina nabrała ochoty na życie, a książka rozpędu. Świetnie wykorzystany motyw podróży stał się siłą tej narracji. Ale nie miałoby to miejsca, gdyby nie lekkie pióro autorki, doskonały zmysł obserwacji i umiejętność oddania w słowach przeróżnych kwestii. „Hormonii” się nie czyta. Przez nią się płynie. Szybko i z wielką przyjemnością. A dobicie do brzegu w postaci ostatniego zdania jest zaskakujące.

To książka zdecydowanie o kobietach i dla kobiet, ale fabuła nie oscyluje wyłącznie wokół szalejących hormonów. Natasza Socha rewelacyjnie ukazuje relacje na linii matka-córka. Są one nasiąknięte negatywnymi emocjami, w tym ogromną zaborczością, która popycha do szalonych manipulacji. Aż czasem włos się jeży na głowie, czytając o ekscesach seniorki.

Nie da się ukryć, że hormony i kobieta to jedność. Intensyfikują się one w różnych okresach życia i potrafią w nim mocno namieszać. Co nabroją w drugiej części przygód Kaliny pt. „Dziecko last minute”? Trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać do jesieni.

Natasza Socha, „Hormonia”, Pascal 2016

Reklamy

Posted on 24 Maj 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 3 Komentarze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: