Cztery strony miłości – Joanna Sykat. Recenzja

Wiarygodnie. Lekko. Bez sztampy. Książka „Cztery strony miłości” nie pozostawia złudzeń, że Joanna Sykat to silne pióro w literaturze kobiecej. A fabularny banał jest jej obcy.

Książka Cztery strony miłościMiłość ma wiele twarzy. Towarzyszące jej namiętności jeszcze więcej. Spustoszenie, które po sobie zostawiają nie zawsze ma szansę na naprawę. I choć próbują o tym przekonać kolejne pisarski i kolejne książki, to nie wszystkim udaje się to zrobić z takim wdziękiem jak tej autorce. Po raz kolejny.

Książka „Cztery strony miłości” zaskakuje dużą dozą tajemniczości. To skuteczny literacki wabik. Jeśli jest dobrze zaplanowany, przykuwa uwagę i mimowolnie skłania do odkrywania kolejnych warstw fabuły, poznawania wątków. W tym przypadku wszystko toczy się właśnie takim rytmem. Krótki, treściwy romans czy preludium wielkiej miłości? W co autorka uwikłała swoich bohaterów?

Oto ona – Łucja. Kobieta, która uległa czarowi mężczyzny. Zakochała się. Rozbudziła w sobie nie tylko uczucia, ale też marzenia i nadzieje. Brzmi banalnie, ale to pozory. Bo bohaterka stworzona przez Joannę Sykat zapętla się w tym wszystkim do tego stopnia, że przynosi jej to zgubę. Wraz z kolejny stronami odkrywamy całą historię krok po kroku. Gradacja czytelniczych uczuć murowana za sprawą fabuły żonglującej teraźniejszością i przeszłością. Retrospekcja stanowi mocny kontrast dla wydarzeń dziejących się tu i teraz.

Joanna Sykat, z charakterystyczną dla siebie wnikliwością w operowaniu emocjami, serwuje historię, której bohaterem może stać się każdy z nas, jeśli właśnie taki zaskakujący scenariusz napisze mu życie. Książka „Cztery strony miłości” może storpedować emocjonalnie. Mnie pozostawiła z refleksją, że na uczuciowym rozdrożu można stanąć w każdym, najbardziej poukładanym momencie życia, a brak dialogu to gwóźdź do uczuciowej trumny. Która strona miłości właśnie wtedy okaże się najważniejsza? I czy naprawdę można zmarnować miłość?

Joanna Sykat, „Cztery strony miłości”, Replika 2016

Premiera książki 21.06.2016r.

Blog Książki na czasie jest patronem medialnym książki.

Przeczytaj również:
Joanna Sykat – „Jutro zaświeci słońce”

Reklamy

Posted on 13 czerwca 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: