Autodestrukcja – Monika Zajas. Recenzja

Autodestrukcja duszy. O ogromnej sile rażenia. Książka Moniki Zajas zmusza do spojrzenia na marzenia z innej perspektywy – jak na silny katalizator harców psychiki.

Autodestrukcja_frontTrzy historie. Trzy różne pomysły na życie. Trzy gonitwy za niedoścignionymi marzeniami, które okazują się największą z możliwych pułapek, jakie sami możemy sobie przygotować. Myślenie i działania bohaterów biegną dwutorowo. Z jednej strony czekają na swoją wielką szansę, by zaistnieć i coś tam robią w tym kierunku. Z drugiej torpedują to, co w nich kiełkuje. A kiedy w grę wchodzi wrażliwość i próba realizacji dość wysokich celów, frustracja może nieźle namieszać.

Narracja stworzona przez Monikę Zajas toczy się naprzemiennie. Rozpisana na trzy głosy bardziej uwypukla to, co dzieje się w głowach bohaterów. A dzieje się sporo, co przejawia się z kolei w ich często irracjonalnych zachowaniach napędzanych wewnętrzną potrzebą bycia kimś. Psychicznej stabilizacji nie sprzyja poczucie osamotnienia w swoich dążeniach. Mało tego, wszelkie próby ingerencji w spełnianie marzeń też są źle odbierane. Krok za krokiem historie coraz bardziej stają się zafiksowane. Czy bohaterowie książki „Autodestrukcja” przybliżą się do marzeń?

„Autodestrukcja” Moniki Zajas to wyjątkowo gorzka lekcja, która pozostawia po sobie refleksję, że nawet marzyć trzeba z głową. Inaczej fiasko murowane. I to na wielu płaszczyznach.

Monika Zajas, „Autodestrukcja”, Wydawnictwo Czarna Kawa 2016

 

Premiera 2.07.2016 r.

Advertisements

Posted on 20 czerwca 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: