#me – Joanna Fabicka. Recenzja

Książka Joanny Fabickiej jest jak precyzyjnie wystrzelony pocisk. Trafia celnie i przeszywa na wylot, nie pozostawiając złudzeń co do finału dramatu, który toczy się na kartkach książki „#me”.

cover#meLubię, kiedy w moje ręce wpada proza niesztampowa. Taka, która nie boi się sięgać do głębszych warstw natury ludzkiej i pokazywać także zło tego świata, a nie tylko sielankowe wizje, co to podobno mogą stać się udziałem każdego. Rzeczywistość nie jest ani różowa, ani biało-czarna, o czym można się przekonać sięgając po książkę „#me” Joanny Fabickiej.

Autorce w jednej fabule udało się przemycić wiele zła. Przebłyski szczęście są tutaj znikome i złudnie rozpalają nadzieję czytelnika, że żywot, który wiedzie główna bohaterka, ma szansę na metamorfozę. Fabicka swojej nastoletniej bohaterce sprezentowała niezłe piekiełko – egoistyczna matka alkoholiczka, narastający syndrom DDA, niskie poczucie własnej wartości w pakiecie z tabunem kompleksów, chwiejne poczucie bezpieczeństwa, narastający kryzys tożsamości, samotność i kolosalny deficyt miłości. Ogrom jak na jedną dziewczynę, która zamiast cieszyć się beztroskim dzieciństwem, musi stawić czoła o wiele poważniejszym problemom niż wybór błyszczyka.

Joanna Fabicka napisała książkę skondensowaną narracyjnie. Nie ma tu miejsca na zbędne opisy, rozciąganie fabuły tam, gdzie kompletnie nie ma to sensu. Jest surowo, brutalnie i przenikliwie. Autorka nie prześlizguje się po stanach emocjonalnych, ale obnaża je do samej podszewki. I z pełnym impetem powala szczerością. Ale to już zasługa sprawnego pióra, które rewelacyjnie oddało emocje głównej bohaterki.

„#me” to świetna książka dla każdego, kto szuka po prostu dobrej prozy w polskim wydaniu. Dla rodziców może stanowić katalizator do bliższego przyjrzenia się swoim nastoletnim pociechom – a dla nich z kolei stać się lekcją pokory.

Joanna Fabicka, „#me”, Wydawnicwo Ya! 2016

Advertisements

Posted on 27 czerwca 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: