Dziewczyna w walizce – Raphael Montes. Recenzja

Psychologiczna wiwisekcja. Detale, od których cierpnie skóra. Raphael Montes w książce „Dziewczyna w walizce” drąży niepokoje i obnaża uśpione instynkty. A te budzą się pod wpływem impulsu, generując zło w czystej postaci. Nieuświadomione, wpychane w całkiem inne ramki, a mimo to wywołujące ogrom strachu i cierpienia.

Książka dziewczyna w walizceCzy kobieta atakuje tylko wtedy, gdy ktoś ją zrani? Jakie mechanizmy jest w stanie wyzwolić w człowieku lawina niekontrolowanych uczuć? W tej narracji nie ma krzty miłości, jeśli nie liczyć chorych uczuć, które opętały głównego bohatera. Nikła więź emocjonalna, jaka tworzy się między Teo a Clarice to relacje na linii kat-ofiara. Mniej lub bardziej podszyte strachem. Do granic toksyczne. Fabuła „Dziewczyny w walizce” pędzi dość szybko i dla czytelnika jest to jazda szalenie ekstremalna, ale nie sposób jej przerwać. Raphael Montes zadbał bowiem o rewelacyjne zwroty akcji, które mimo brutalności przyciągają uwagę niczym magnes. I tak do samego końca.

W thriller psychologiczny kalibru „Dziewczyny w walizce” trzeba się zanurzyć z dużą odwagą, bo emocje, które rodzą się podczas lektury to totalny galimatias. A z ust mimowolnie może się wyrwać kilka niecenzuralnych słów. Jeśli „Zaginiona dziewczyna” uchodziła za rewelacyjne studium mrocznych instynktów, to po lekturze tej książki mogę stwierdzić, że książka Gillian Flynn była jedynie wersją soft. Raphael Montes prezentuje znacznie wyższy level i to w wielu aspektach. To brutalna i mroczna opowieść o emocjonalnych deficytach, które popychają do zła.

Mam nadzieję, że będzie ekranizacja, ale z drugiej strony obawiam się, czy będę w stanie oglądać ją bez uszczerbku dla mojej konstrukcji psychicznej, skoro już sama książka totalnie rozkłada na łopatki.

Raphael Montes, „Dziewczyna w walizce”, Wydawnictwo Filia Mroczna Strona 2016

Reklamy

Posted on 13 lipca 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: