Nie omijaj szczęścia. Ewa Podsiadły-Natorska. Recenzja

Jak nie ominąć szczęścia? Czy receptę na to znajdziemy w najnowszej książce Ewy Podsiadły-Natorskiej?

Książka Nie ominaj szczęściaHumorystyczna, ale momentami serwująca komizm sytuacyjny na niskim poziomie. Wiarygodna, ale momentami banalna. Książka „Nie omijaj szczęścia” ma swoje dobre i złe strony. I jeśli ktoś wymaga od lektury czegoś więcej, to może się rozczarować. W moim odczuciu lekkość tematu została tutaj trochę przytłoczona intensywnością słów i niekiedy słabych dialogów.

Ogólnie fabuła to zapis kolejnej części życia trzech kobiet znanych już niektórym z pierwszej części „Błękitne dziewczyny”. Kryzys związany z 30-stką, niespodziewane zawirowania w relacjach damsko-męskich i poszukiwanie szczęścia, ale bardzo po omacku. Jakoś nie mogłam się przekonać do narracji zbudowanej wokół takich wątków. I nie do końca też przemówiły do mnie kreacje bohaterek. Kaja Redo zagarnęła dla siebie większość miejsca w fabule, ale jej emocjonalność w pewnym momencie trochę drażni. Z kolei jej przyjaciółki zostały potraktowane przez autorkę z mniejszą uważnością, przez co czuję ogromny niedosyt w związku z tym, co działo się w ich życiu. Cały czas miałam wrażenie, że są tylko dodatkiem do absorbującej Redo, choć autorka położyła nacisk na ukazanie ich przyjacielskiej relacji.

Nie da się ukryć, że książka „Nie omijaj szczęścia” ma opytmistyczny wydźwięk. Ewa Podsiadły-Natorska pokazuje, że układanie sobie życia to nie błahostka. Trzeba popełnić błędy, żeby wyciągnąć z nich wnioski i potem wcielić w życie decyzje, które kiedyś w ogóle by nie zapadły. Wszystko to w humorystycznej koncepcji, z przymrużeniem oka. Książka zapewne znajdzie swoich wiernych fanów, ale ja osobiście wolę lepiej skonstruowane chick lity.

Ewa Podsiadły-Natorska, „Nie omijaj szczęścia”, Wydawnictwo Akurat 2016

 

Reklamy

Posted on 15 lipca 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Wiele blogerów ją poleca, więc i ja się na nią skuszę jak tylko spotkam ją na swojej czytelniczej drodze. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: