Szczęście na wagę – Agnieszka Olejnik. Recenzja

Jaką wagę ma osobiste szczęście, kiedy dookoła eksplodują dramaty? Agnieszka Olejnik znów porusza ważne kwestie. I robi to w swoim dobrze już znanym stylu. Wnikliwie, ale z empatią.

Książka Szczęście na wagęTwórczość tej autorki to pewnik, że mamy w rękach powieść nie tylko dobrze napisaną, ale też niebanalną fabularnie. W swojej  książce „Szczęście na wagę” mocny akcent kładzie na relacje między rodzicami a dziećmi, ale też na uczuciowe zawieruchy między dorosłymi. W obu przypadkach życie pisze nieobliczalne scenariusze.

Ewa poświęca się rodzinie, ale cała ta troska szybko wychodzi jej bokiem, bo mąż z dnia na dzień odsuwa się coraz bardziej, a córka traktuje ją jak wroga. Wtedy coś w niej pęka i zaczyna dostrzegać, że utraciła radość z życia. Czy bezpowrotnie? Agnieszka Olejnik zadbała o to, żeby emocji nie zabrakło i zafundowała sporo huraganów mocno oczyszczających atmosferę.

W książce „Szczęście na wagę” kluczowy zdaje się być pustostan w sercu, ale chodzi tu nie tylko to o potrzebę bycia kochanym przez drugą osobę, ale też o miłość do siebie samego. Odbudowanie tej drugiej jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Bohaterowie są bardzo mocno nakreśleni. Nie sposób nie odczuwać tego, co gra im w sercach, bo determinuje to ich codzienność i takie a nie inne decyzje.

Nadszarpnięte zaufanie, niepewność, miłosne rozczarowania, zwątpienie w siebie – wszystko to przewija się tutaj bardzo mocno i dotyczy wszystkich bohaterów. Na szczęście, Agnieszka Olejnik daje im szansę na lepsze jutro. Czy ją wykorzystają?

„Szczęście na wagę” to książka, która budzi emocje, ale nie bazuje na banalnych rozwiązaniach. Zaserwowane tutaj smaki życia udowadniają, że słodki żywot bez cienia goryczy to mrzonki. O siebie i swoje prywatne szczęście trzeba po prostu walczyć. Na różnych frontach i z różną intensywnością, ale walczyć.

Kolejna część losów Ewy „Miłość z nutą imbiru” już w październiku.

Agnieszka Olejnik, „Szczęście na wagę”, Czwarta Strona 2016

Zobacz inne książki Agnieszki Olejnik:
„A potem przyszła wiosna”
„Dziewczyna z porcelany”

Reklamy

Posted on 19 lipca 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: