Kolejność – Hubert Hender. Recenzja

Hubert Hender – nowe oblicze polskiego kryminału. Czy dobre? Łamiące schematy? Wciągające? Książka „Kolejność” może nie jest żyletą gatunku, ale jest godna uwagi.

Książka Kolejność Hubert HenderaTen kryminał ma kilka mocnych punktów – przemyślane żonglowanie wątkami, co przekłada się na totalne wciągnięcie czytelnika w wir wydarzeń i mocne tło społeczne. W rezultacie „Kolejność” okazuje się porządną dawką emocji. Trudno też, żeby ich ilość była znikoma, kiedy stajemy się świadkami brutalnych morderstw. A morderca wyraźnie kpi sobie ze stróżów prawa i wcale się ich nie boi. Czy poszczególne ofiary naprawdę coś łączy? Po co morderca ich numeruje? Ta zagadka wcale nie jest prosta do rozwiązania, szczególnie że komisarz prowadzący śledztwo boryka się ze swoimi problemami, które rzutują na jego pełne mentalne zaangażowanie w dochodzenie. Swoją drogą ta postać intryguje. Hubert Hender pokazuje bardzo ludzkie oblicze Iwanowicza, pozostawiając wiele niedopowiedzeń, które mam nadzieję wyjaśnią się w kolejnym tomie.

Mimo całej makabryczności fabuły zdarzyło mi się jednak uśmiechnąć z ogromnym niedowierzaniem, kiedy z kartek książki biła nieporadność funkcjonariuszy w określeniu, czy mimo braku śladów krwi w jednym z miejsc, faktycznie jej tu nie ma? Halo! Wystarczyło wyciągnąć luminol i wszystko byłoby jasne. Ten niedociągnięty merytorycznie aspekt nie zaburza jednak ogólnego odbioru całej fabuły. Osobiście zabrakło mi takiego detalu. Po prostu.

Muszę jednak przyznać, że Hubert Hender prowadzi narrację sprawnie, konsekwentnie budując napięcie. Tajemnicze morderstwa stają się okazją do obnażenia nie tylko jednej z warstw społecznych, ale też ludzkich relacji – rodzinnych i sąsiedzkich. Daleko im do sielankowych, a nawet dobrych. Te wątki mocno zakleszczają się z morderstwami. Czy to właśnie tu tkwi rozwiązanie tej mrocznej zagadki? Trzeba przekonać się samemu.

„Kolejność” to kryminał, o którym na pewno nie będzie cicho. Ale czy autor ustawi się w kolejce po gigantyczną popularność wśród fanów gatunku? Konkurencja jest spora, więc czas pokaże.

Hubert Hender, „Kolejność”, Filia Mroczna Strona 2016

Premiera książki 17.08.2016 r.

Advertisements

Posted on 10 sierpnia 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarze.

  1. Widzę, że Filia mroczna strona nie próżnuje. Jestem świeżo po lekturze Alka Rogozińskiego, Jak cię zabić, kochanie? I jestem zachwycona. Coś czuję, że i ten kryminał by mnie nie zawiódł. Postaram się go zapamiętać. 🙂

    P.S zapraszam do siebie na konkurs. 😉
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2016/07/pierwszy-blogowy-konkurs.html

  2. To fakt, nie próżnuje, ale ta książka to kompletnie inny klimat niż książka Alka. Mroczna i pozbawiona komediowych aspektów.

  1. Pingback: Lęk – Hubert Hender. Recenzja | Książki na czasie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: