Zbrodnie pozamałżeńskie. Recenzja

„Zbrodnie pozamałżeńskie” to nurtujące studium degradacji uczuć. Duet Agnieszka Lingas-Łoniewska i Daniel Koziarski dał popis swojego warsztatu, tworząc spójną, emocjonującą i zaskakującą prozę.

Książka Daniela Koziarskiego i Agnieszki Lingas ŁoniewskiejNiby oklepany temat – małżeństwo, które zmierza ku upadkowi. Ale forma podania w tym przypadku znacznie odświeżyła temat, a jego takie a nie inne ujęcie obnażyło do cna współczesne relacje. Autorzy pokazują, że prawdziwa miłość to towar deficytowy. I że o wiele szybciej można ją zniszczyć, niż posklejać w sensowną całość.

Narracja koncentruje się na losach dwóch sąsiadujących ze sobą par. Sporo je różni, ale sporo też łączy. Oba związki są trawione od środka przez narastające dysproporcje w kwestii uczuć i oczekiwań. Z jednej strony mamy Marcina i Alicję – żadne nie chce zrezygnować z siebie. Z drugiej  Arka i Martę – ich związek jest mocno zdominowany władczą postawy mężczyzny. W obu przypadkach codzienność zaczyna uwierać, a rozmaite fascynacje rodzą się poza czterema ścianami mieszkania.

Przez całą fabułę „Zbrodni pozamałżeńskich” śledzimy te relacje pęczniejące od rozjeżdżających się oczekiwań i prowadzące do niespodziewanych decyzji. Te zaś budują napięcie i nie pozwalają na narracyjne przestoje. Autorzy nie szarżują z wątkami, ale muszę przyznać, że kreatywnie podeszli do uchwycenia w słowach uczuciowych zawieruch i wszystkich konsekwencji, które się z nimi wiążą. Rzeczowa narracja Daniela Koziarskiego świetnie zazębia się z emocjonalną Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. W efekcie powstała książka, która obnaża upadek nie tyle małżeństwa, ale uczuć, które kiedyś stały się podwaliną do jego zawarcia. Czy zdrada to przyczyna, czy konsekwencja?

„Zbrodnie pozamałżeńskie” uderzają całą swoją narracyjną mocą, nie pozostawiając złudzeń, że takie historie to nie są odosobnione przypadki. Można je przefiltrować, coś dodać, coś ująć, ale wiele elementów jest niezmiennych. Jedynie konsekwencje mogą się zaogniać.

Ten osobliwy duet literacki to bardzo udane połączenie powieści obyczajowej z kryminalną. Taka koncepcja sprawdza się tutaj doskonale, cały czas podsycając ciekawość czytelnika. Dla mnie wisienką na torcie jest zakończenie. Tak dalekie od banału i nieoczywiste, że pozostaje mi tylko przyklasnąć w geście uznania dla autorów. Życzę sobie więcej takiej wciągającej prozy.

Daniel Koziarski, Agnieszka Lingas-Łoniewska, „Zbrodnie pozamałżeńskie”, Novae Res 2016

Premiera książki 31.08.2016 r.

Advertisements

Posted on 23 sierpnia 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 7 komentarzy.

  1. Uwielbiam pióro Pani Agnieszki, mam nadzieję, że nie będę długo czekać i w końcu poznać kolejna naskrobaną przez nią historię, tym razem w duecie. 🙂

  2. Recenzja wnikliwa, ukazująca nie tyle treść, co ciekawą problematykę. Zwłaszcza w obecnych czasach aktualną. Uczucia i oczekiwania… oraz ich zderzenie – zdecydowanie warto poznać książkę, tym bardziej że pisana jest z perspektywy kobiety i mężczyzny.

  3. Chętnie przeczytam. Bardzo aktualny temat, coraz więcej takich historii się widzi naokoło nas…

  1. Pingback: Kobieta, która wiedziała za mało – Daniel Koziarski. Recenzja | Książki na czasie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: