Kamfora – Małgorzata Łatka. Recenzja

Książka Małgorzaty Łatki wciąga i intryguje. A pamięć o niej nie ulatnia się niczym tytułowa kamfora. Jaki jest zatem przepis na dobry kryminał w polskim wydaniu?

Nie ukrywam, że do lektury książki „Kamfora” zachęcił mnie fakt, że autorka osadziła fabułę bardzo mocno we współczesności. Po pierwsze, morderca swoje ofiary znajduje na portalach randkowych. A po drugie, do jego schwytania zostaje wykorzystana siła mowy ciała. Te dwa aspekty wydawały się ciekawą alternatywą fabularną na tle innych kryminałów, które zalewają ostatnio półki w księgarniach w ekspresowym tempie. W praktyce okazało się, że połączenie tych wątków to strzał w dziesiątkę.

Książka Kamfora

Stajemy się uczestnikami śledztwa, które trudno popchnąć do przodu. Takiego bowiem sprytnego mordercę wykreowała Małgorzata Łatka! Zabija, ucieka i nie pozostawia śladów. A policjanci dwoją się i troją, by zapobiec kolejnej zbrodni. Z pomocą przychodzi Lena Zamojska – specjalistka od mowy ciała. Początkowo traktowana z dystansem, z czasem staje ze swoją wiedzą w samym epicentrum wydarzeń. Co z tego wyniknie? Czy morderca straci czujność i popełni błąd?

Za sprawą książki „Kamfora” mamy w polskiej literaturze o jeden niebanalny kryminał więcej. Trzyma w napięciu i choć nie wywołuje gęsiej skórki, to intryguje. W tym przypadku to wystarczy, by skutecznie przyciągnąć uwagę. Jedyne, co mi tutaj osobiście przeszkadzało, to tak a nie inaczej poprowadzony wątek prywatny Leny Zamojskiej. Nieco banalny, ale można przymknąć na niego oko i skupić się na wiedzy z zakresu komunikacji niewerbalnej, którą ma ta bohaterka i którą się dzieli nie tylko z policjantami prowadzącymi śledztwo, ale też z czytelnikami. Małgorzata Łatka poprzez tę postać kobiecą pokazała, że bystrość umysłu w duecie z niszowym zapleczem merytorycznym to mocna karta przetargowa. I skuteczny wabik literacki.

Seria z Leną Zamojską zapowiada się ciekawie. Mam tylko nadzieję, że Małgorzata Łatka do wciągającej fabuły dołoży jeszcze torpedujące zakończenie. Wtedy będzie zdecydowanie bardziej satysfakcjonująco.

Małgorzata Łatka, „Kamfora”, Czwarta Strona 2016

Advertisements

Posted on 16 września 2016, in Recenzje książek and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: